Rząd chce, aby Polska stała się litowo-jonową potęgą. Pierwszym krokiem w realizacji tego celu może być recykling zużytych ogniw
Najpierw szybki test na powszechność baterii litowo-jonowych w naszym życiu: wielu z nas ma ich więcej niż garnków czy butów, a niektórzy pewnie niewiele mniej niż ciuchów. Wystarczy policzyć każdą komórkę, laptopa, słuchawki bezprzewodowe, przenośny głośnik, tablet, smartwatcha, powerbank, elektryczne zabawki, a może też drona i coraz częściej hulajnogę lub elektryczny rower. Bez wielkiego wysiłku w przeciętnym gospodarstwie domowym ich liczba będzie większa niż 10.