statystyki

Otwartość danych nieosobowych pomoże firmom [WYWIAD]

autor: Szymon Cydzik11.10.2018, 07:49; Aktualizacja: 11.10.2018, 07:59
"Te dane generowane są przez nowoczesne urządzenia i co ważne, mogą być całkowicie oderwane od określonych użytkowników. Jednak w praktyce dane nieosobowe często trudno oddzielić od osobowych."

"Te dane generowane są przez nowoczesne urządzenia i co ważne, mogą być całkowicie oderwane od określonych użytkowników. Jednak w praktyce dane nieosobowe często trudno oddzielić od osobowych."źródło: ShutterStock

- Nowe unijne przepisy mają przeciwdziałać tendencji do cyfrowego zamykania się w obrębie państwa oraz służyć rozwojowi sztucznej inteligencji i internetu rzeczy - mówi Damian Karwala w rozmowie z DGP.

Parlament Europejski przegłosował w ostatnich dniach swoją wersję rozporządzenia w sprawie ram swobodnego przepływu danych nieosobowych w UE. Czym różnią się one od danych osobowych?

Dane te mają związek z takimi zjawiskami jak internet rzeczy, sztuczna inteligencja czy komunikacja pomiędzy maszynami. Przykładowo może to być zestaw danych z systemu do zarządzania nowoczesnym domem czy poszczególnymi jego elementami, jak np. oświetleniem czy poborem mediów (tzw. inteligentne liczniki). Te dane generowane są przez nowoczesne urządzenia i co ważne, mogą być całkowicie oderwane od określonych użytkowników. Jednak w praktyce dane nieosobowe często trudno oddzielić od osobowych.

Dlaczego?

Definicja danych osobowych w prawie unijnym, w wytycznych regulatorów i orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest coraz szersza i odrywa się od danych, które są dla każdego w oczywisty sposób osobowe – jak imię i nazwisko, adres zamieszkania, e-mail. Wydaje się, że same instytucje unijne zaczynają napotykać na trudność w ich rozdzieleniu. W ramach prac nad rozporządzeniem o przepływie danych nieosobowych podawany jest przykład danych generowanych przez nowoczesne samochody i wówczas są one traktowane jako nieosobowe. Natomiast przy pracach nad rozporządzeniem ePrivacy ten sam przykład podawany jest jako zagrożenie dla prywatności – a więc dane powiązane zostają z osobami fizycznymi, czyli użytkownikami aut. Jest to najlepszy dowód na to, że będziemy obserwować sytuacje, w których trudno będzie, zwłaszcza w jednym zbiorze, oddzielić jedne dane od drugich. Może się nawet okazać, że w praktyce zakres działania tego nowego rozporządzenia będzie niewielki. Większość danych, z jakimi mamy do czynienia, to bowiem dane osobowe.


Pozostało 84% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane