Reklama
Pytania do SN skierował Sąd Apelacyjny w Warszawie rozstrzygający sprawę o zapłatę między konsumentką a bankiem. Pierwsze dotyczyło tego, czy w przypadku stwierdzenia nieważności lub bezskuteczności umowy kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego każda ze stron ma własne roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia (bank o zwrot wypłaconego kredytu, a kredytobiorca o zwrot uiszczonych rat), czy też obowiązek zwrotu obciąża tylko tę stronę, która uzyskała większą korzyść. Chodzi tu o wybór między tzw. teorią dwóch kondykcji a teorią salda.
Drugie pytanie odnosiło się do tego, czy art. 411 kodeksu cywilnego, stanowiący, że nie podlega zwrotowi m.in. świadczenie spełnione zanim wierzytelność stała się wymagalna, obejmuje także sytuację, gdy kredytobiorca spłacał raty w wykonaniu nieważnej umowy kredytu. Innymi słowy, czy te spłacone raty pomniejszają wierzytelność banku o zwrot kwoty kredytu jako świadczenia nienależnego.
W trzecim pytaniu SA prosił zaś o wyjaśnienie, czy w sprawie z powództwa konsumenta domagającego się zwrotu spłaconych rat sąd, uznając, że umowa nie wiąże stron, może uwzględnić powództwo częściowo poprzez ustalenie nieważności lub bezskuteczności umowy kredytu. Miał bowiem wątpliwości, czy takiemu rozstrzygnięciu nie stoi przypadkiem na przeszkodzie przepis art. 321 par. 1 kodeksu postępowania cywilnego. Zakazuje on bowiem orzekać co do przedmiotu nieobjętego żądaniem ani zasądzać ponad żądanie. Przy czym sąd pytający zaznaczył, że tę ostatnią kwestię należy rozstrzygnąć tylko jeśli odpowiadając na pierwsze pytanie SN uzna, że teoria dwóch kondykcji nie znajduje zastosowania.
Skład trzech sędziów Izby Cywilnej odmówił podjęcia jednak uchwały. Wskazał, że pierwsze zagadnienie zostało już rozstrzygnięte – na rzecz teorii dwóch kondykcji – przez składy siedmiu sędziów w dwóch uchwałach z lutego i maja br. (sygn. akt III CZP 11/20 oraz III CZP 6/21). SN konsekwentnie przyjmuje więc, że stwierdzenie nieważności umowy powoduje powstanie dwóch oddzielnych zobowiązań o zwrot świadczeń nienależnych (a to ma znaczenie np. ze względu na kwestię ich przedawnienia).
W uchwałach tych SN odniósł się także do kwestii poruszanej w pytaniu drugim. Wbrew argumentacji obecnych na rozprawie pełnomocniczek banku, sąd uznał, że pieniędzy wpłaconych na spłatę rat nie można uznać za wpłacone w celu spłaty niewymagalnego roszczenia o zwrot kapitału wypłaconego jako świadczenie nienależne. To dłużnik bowiem wskazuje, na poczet jakiego zobowiązania wpłacane są pieniądze, a jeśli tego zaniedba, może to zrobić wierzyciel, ale najpóźniej w momencie wydania pokwitowania ich przyjęcia. Ten cel wpłaty nie może być następnie zmieniony. Także odpowiedź na trzecie pytanie skład orzekający uznał za bezcelową, wobec zastosowania w pytaniu pierwszym teorii dwóch kondykcji.

orzecznictwo

Postanowienie Sądu Najwyższego z 6 lipca 2021 r., sygn. akt III CZP 41/20. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia