Ostatnia informacja GUS dotycząca wstępnych danych budownictwa mieszkaniowego w okresie styczeń-sierpień 2013 r. jest potwierdzeniem tendencji zarysowanych we wcześniejszych tegorocznych raportach. Podobnie jak w kilku poprzednich miesiącach statystyki potwierdzają z jednej strony fakt cofnięcia aktywności inwestycyjnej w ramach wszystkich form budownictwa mieszkaniowego w stosunku do 2012 roku, z drugiej systematyczny progres wybranych wskaźników tej aktywności od początku roku bieżącego – pisze Jarosław Jędrzyński, analityk rynku nieruchomości portalu RynekPierwotny.com.

Dane GUS za okres ośmiu zakończonych miesięcy tego roku nie potwierdzają w sposób jednoznaczny wychodzenia pierwotnego rynku mieszkaniowego na prostą, jednak w kilku punktach dają nadzieję na stopniową poprawę koniunktury w najbliższych miesiącach. Niestety opublikowane statystyki w żadnej z trzech rozpatrywanych kwestii – mieszkań oddanych do użytku, lokali rozpoczętych oraz wydanych pozwoleń na budowę nie dorównują danym ubiegłorocznym. Tylko w przypadku lokali zakończonych różnica jest nieznaczna, bo zaledwie niespełna dwuprocentowa na niekorzyść roku bieżącego. Znacznie gorzej sytuacja wygląda w przypadku mieszkań rozpoczętych oraz nowych pozwoleń na budowę. W pierwszych ośmiu miesiącach 2013 roku statystyki te są gorsze o około 20 proc. w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. Wciąż więc utrzymuje się regres zarysowany w poprzednich miesiącach, świadczący dobitnie o raczej niekorzystnym procesie utrwalania rynkowego zastoju w ramach tegorocznych osiągnięć statystycznych krajowego budownictwa mieszkaniowego.

Natomiast ciekawe wnioski, najprawdopodobniej właściwie odzwierciedlające obecny stan polskiego rynku mieszkaniowego, płyną z danych GUS dotyczących inwestorów budujących mieszkania na sprzedaż, a więc deweloperów. Uwagę zwraca przede wszystkim spadająca systematycznie liczba mieszkań oddawanych do użytkowania przez tę grupę przedsiębiorców. W ośmiu zakończonych miesiącach tego roku liczba mieszkań oddanych była mniejsza od liczby dotyczącej analogicznego okresu 2012 roku o niespełna 10 proc. Jednak statystyki miesięczne są już znacznie gorsze. W sierpniu deweloperzy oddali niewiele ponad 3,5 tys. lokali, co oznacza regres m/m o jedną czwartą, natomiast r/r aż o prawie 40 proc. Widać więc wyraźnie, że okres wysypu deweloperskich mieszkań gotowych, będący pokłosiem okresowego ożywienia w budownictwie mieszkaniowym sprzed około dwóch lat, dobiegł końca. W związku z tym wybór mieszkań „do wprowadzenia” na pierwotnym rynku deweloperskim powinien w najbliższych miesiącach podlegać systematycznej tendencji malejącej – pisze Jarosław Jędrzyński, analityk rynku nieruchomości portalu RynekPierwotny.com.

Zupełnie odwrotnie ma się sytuacja w przypadku mieszkań których budowę deweloperzy rozpoczęli. Takich lokali było w sierpniu prawie 5,5 tys. Jest to nie tylko najlepszy tegoroczny wynik, ale też najlepszy rezultat od wiosny roku ubiegłego. Wprawdzie wynik za okres styczeń – sierpień 2013 wciąż jest gorszy od analogicznego okresu 2012 roku o ponad 25 proc., jednak porównanie statystyk miesięcznych daje już wzrost m/m o 17 proc., natomiast r/r aż o 43 proc. Uwagę też zwraca stała i coraz silniejsza tendencja wzrostowa rozpoczynanych przez deweloperów budów od początku roku, co nie miało miejsca na krajowym rynku mieszkaniowym od co najmniej kilku lat.

Reklama

Niestety za optymistycznymi danymi dotyczącymi mieszkań rozpoczynanych nie idą dane dotyczące nowych pozwoleń na budowę, jakie w sierpniu uzyskali deweloperzy. W sumie w tym roku do sierpnia było ich mniej niż w tym samym okresie 2012 roku o prawie 30 proc. Za dobry omen należy jednak uznać poprawę wyniku sierpniowego m/m o kilkanaście procent – pisze Jarosław Jędrzyński, analityk rynku nieruchomości portalu RynekPierwotny.com.

Reklama

W sumie ostatnia informacja GUS dotycząca wstępnych danych budownictwa mieszkaniowego w ośmiu zakończonych miesiącach bieżącego roku ma charakter niejednoznaczny. Z jednej strony porównanie danych tegorocznych z ubiegłorocznymi wskazuje na wyraźny regres większości wskaźników koniunktury budownictwa mieszkaniowego, a co za tym idzie pozostawanie rynku w stanie wyczekiwania i niepewności co do stopnia wiarygodności napływających sygnałów ożywienia gospodarczego.

Z drugiej strony jednak wyraźne ożywienie widoczne w konsekwentnym zwiększaniu z miesiąca na miesiąc inwestycji mieszkaniowych przez deweloperów, jest być może światełkiem w tunelu w kwestii utrwalenia widocznej już od pewnego czasu poprawy koniunktury na krajowym rynku nieruchomości mieszkaniowych z pierwszej ręki. Jeżeli statystyki dotyczące właśnie mieszkań rozpoczętych, ale także równie istotnych nowych pozwoleń na budowę w kolejnych okresach będą w stanie utrzymać systematyczny wzrost miesiąc do miesiąca, będzie można w przeciągu jednego, dwóch kwartałów z dużym prawdopodobieństwem uznać kilkuletni okres dekoniunktury za ostatecznie zakończony podsumowuje Jarosław Jędrzyński, analityk rynku nieruchomości portalu RynekPierwotny.com.