statystyki

Reprywatyzacja: Nie wszystkie decyzje wydane z naruszeniem prawa

autor: Krzysztof Wiktor, Radosław Wiśniewski26.10.2018, 00:00; Aktualizacja: 26.10.2018, 08:57
Co ma wojna i jej sprawcy do powojennej wartości przejętych przez polskie władze nieruchomości?

Co ma wojna i jej sprawcy do powojennej wartości przejętych przez polskie władze nieruchomości?źródło: ShutterStock

Reprywatyzacja jest zbyt poważnym problemem, aby pozostawić ją wyłącznie w rękach rzeczoznawców majątkowych i popierających ich polityków. W demokratycznym państwie prawnym to niezawisłe sądy, a nie „eksperci” decydują o wysokości odszkodowań

W artykule „Straty niech liczą eksperci, nie politycy” (DGP nr 199) dr Tomasz Luterek – na tle komentarza do tzw. raportu komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich – prezentuje hipotezy na temat metody obliczania wartości reprywatyzowanych nieruchomości lub należnego za nie odszkodowania. Problem w tym, że przy przedstawieniu własnej wizji szacowania efektów reprywatyzacji w stolicy autor pomija powszechnie obowiązujące przepisy prawa i zdaje się bazować wyłącznie na swoich przemyśleniach z zakresu historii i ekonomii.

Polemizując ze stanowiskiem Tomasza Luterka, wypada na początek wskazać zbieżne punkty w naszych poglądach na kwestię szacowania wartości reprywatyzowanych nieruchomości i ogłoszonego ostatnio tzw. raportu komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich. Wyczerpują się one w konstatacji, że obliczeń tych powinni dokonywać eksperci w oparciu o specjalistyczną wiedzę, której z pewnością zabrakło przy sporządzonej na kolanie wyliczance zaprezentowanej w zestawie slajdów, zwanym dumnie raportem komisji. Dalej nasze stanowiska się rozchodzą. Tomasz Luterek zdaje się zgadzać z głównym założeniem, które komisja przyjęła, opracowując zestaw slajdów – ujęciem ogólnej wartości zreprywatyzowanych nieruchomości i wypłaconych przez miasto odszkodowań jako straty en bloc. Autor akceptuje wręcz podstawową tezę głoszoną przez komisję, jakoby wszystkie zwroty nieruchomości warszawskich lub wypłacone za nie odszkodowania były „stratą” dla Warszawy i Skarbu Państwa. Tymczasem jest to oczywistą nieprawdą – według niezależnych opinii skalę nieprawidłowości w reprywatyzacji warszawskiej szacuje się na ok. 5 proc. Co gorsza dr Luterek, krytykując metodo logię (czy wręcz jej brak) komisji, snuje wizje prawidłowego szacowania wartości reprywatyzacji w zupełnym oderwaniu od obowiązujących przepisów prawnych i ustabilizowanego orzecznictwa. Jednocześnie komentuje metody sądowego miarkowania odszkodowania w procesach reprywatyzacyjnych, co w ogóle nie jest przedmiotem tzw. raportu komisji, nie dostrzegając, że z poszczególnymi nieruchomościami w Warszawie wiążą się różne okoliczności faktyczne i prawne.


Pozostało 82% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Reklama

Komentarze FB:

Komentarze (2)

  • warszawiak(2018-10-31 08:01) Zgłoś naruszenie 90

    Reprywatyzacja?To WIELKI PIC NA WODĘ! i prawowici właściciele lub ich spadkobiercy NIGDY nie odzyskają swojej własności.

    Odpowiedz
  • reprywatyzacja=Przejmowanie mieszkan przez miasto(2018-10-29 10:36) Zgłoś naruszenie 50

    Komisja Jakiego32l.(politolog)to kpina z wyrzuconych bezprawnie z mieszkan komunalnych na smietnik ofiar profesorki prawa ktora wczesniej wstrzymala im wykup(obowiazuje do dzisiaj) bo Jaki daje im odszkodowanie smieszne po 3x500+ a pomaga miastu przejac te wyremontowane mieszkania juz dla nowych lokatorow bo tych co HGW wyrzucila juz sie nawet w sadzie nie slucha bo tam gora jest miasto tak by wladza nie placila odszkodowan gdyz stawia na mieszkanie+ gdzie eksmisja jest bez sadu

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Galerie