Zalegający ze składkami na ubezpieczenia społeczne za lata 1999-2009 przedsiębiorcy, mogą od dzisiaj składać wnioski o umorzenie długu z tego tytułu. Z szacunków ZUS-u wynika, że abolicja obejmuje ponad 420 tysięcy osób.

Biznes: Abolicja prostuje pokręcone prawo

Jak zaznaczył w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową prezes Związku Rzemiosła Polskiego Jerzy Bartnik, kilkuletnie zaległości w systematycznym opłacaniu składek spowodowane są przede wszystkim błędami w przepisach ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Przeciętny przedsiębiorca nie był w stanie zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi. Dlatego też abolicja, to wyprostowanie złego prawa, krok we właściwym kierunku w ramach porządkowania państwa i czynienia ładu prawnego przyjaznego przedsiębiorcom i gospodarce. 

Związki jęczą: Abolicja oznacza stratę dla FUS


Innego zdania są przedstawiciele związków zawodowych. Jerzy Strębski z OPZZ powiedział IAR, że wejście w życie ustawy będzie miało niebagatelne konsekwencje dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, gdyż koszt tej ustawy wynosi około miliarda złotych. Dodał, że FUS i tak dotowany jest przez budżet państwa a w ustawie budżetowej na ten rok założono, że do FUS-u trzeba będzie trzeba dołożyć około 36 miliardów złotych. 

Andrzej Strębski zwrócił też uwagę, że wprowadzenie ustawy abolicyjnej jest korzystne nie tylko dla tych, którzy składki chcieli płacić uczciwie ale też tych, którzy nie płacili składek celowo.

Jednak, jak podkreśla Jerzy Bartnik, dla zadośćuczynienia krzywdzie osób naprawdę pokrzywdzonych trzeba ponieść tę ofiarę. 

Według prezesa ZUS-u Zbigniewa Derdziuka, ważne jest przede wszystkim to, że ci, którzy mieli problemy będą mieli szansę powrotu na rynek. Ci natomiast, którzy są nierzetelni będą mieli szansę być rzetelnymi na przyszłość. 

Przedsiębiorcy mają dwa lata na złożenie w ZUS-ie wniosku w sprawie umorzenia składek ale zainteresowanie już dzisiaj było ogromne. Są osoby, które już złożyły wnioski w tej sprawie.