statystyki

PKB puchnie, a wpływy telewizji z reklam spadają

autor: Jakub Styczyński24.11.2015, 07:29; Aktualizacja: 24.11.2015, 12:33
pilot-telewizja-media

230 tyle jest polskojęzycznych stacji telewizyjnychźródło: ShutterStock

Między 2008 i 2014 r. wartość rynku reklam telewizyjnych zmniejszyła się w Polsce o 14 proc.

Jesteśmy jedynym krajem w Europie, w którym wartość rynku reklam nie jest skorelowana ze wzrostem gospodarczym. Inne państwa europejskie notują stałe wzrosty na rynku reklam od czasu kryzysu, np. Czechy po dużym spadku w 2009 r., o 17,4 proc., już w 2010 r. zarejestrowały wzrost o 5,4 proc. Podobnie Węgry, gdzie po zmniejszeniu wartości rynku o 15,3 proc. nastąpił przyrost o 2,6 proc. Wartość rynku rośnie także w Niemczech, Wielkiej Brytanii i we Włoszech. U nas, oprócz kryzysu gospodarczego i wzrostu znaczenia reklamy internetowej, rynkowi zaszkodziły czynniki, które teoretycznie powinny były stanowić pozytywny bodziec. Mowa o Euro 2012 oraz uruchomieniu cyfrowej telewizji naziemnej.

– W związku z kryzysem świat spanikował, a najwięksi gracze reklamowi ograniczali wydatki – tłumaczy Aleksander Śmigielski, wiceprezes IAA Polska Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy. Polska dobrze go przeszła, lecz i tak stała się ofiarą tych cięć. – Globalne budżety na reklamę zmniejszyły się nawet o 30 proc. – dodaje Śmigielski. Telewizje musiały dostosować się do ówczesnej sytuacji gospodarczej i zaniżały ceny, aby wypełnić bloki reklamowe. Z okazji skorzystali mniejsi reklamodawcy, którzy mogli zaistnieć w telewizji.

PKB Polski w latach 2008–2014 wzrósł o ponad 35 proc. A wydatki na reklamę spadały. W 2009 r. o rekordowe 11,6 proc. (900 mln zł) mimo względnie dobrej sytuacji gospodarczej (wzrost PKB o 1,8 proc.). Eksperci uważają, że wynikało to z ostrożnego planowania budżetów po globalnym kryzysie. Z kolei w 2012 r. fatalny wpływ na branżę miało największe medialne wydarzenie w Polsce – Euro 2012. – Reklamodawcy spodziewali się dużego popytu na reklamę telewizyjną, a więc i wzrostu cen – uważa Jerzy Kalinowski, szef sektora nowych technologii, mediów i komunikacji w KPMG. – Dlatego zachowawczo woleli zainwestować w tańszą promocję, np. w supermarketach.

Rynkowi zaszkodziło też uruchomienie telewizji naziemnej i poszerzanie się oferty pakietu kanałów telewizyjnych. Dostęp do ich większej liczby przełożył się na spadek oglądalności dużych stacji TV. Najistotniejszy przyrost liczby widzów zanotowała telewizja Puls, która ma ok. 6 proc. oglądalności. – To doprowadziło do zmian cen jednostkowych reklam – twierdzi Kalinowski. Na zakup spotów telewizyjnych mogą sobie teraz pozwolić także mniejsze firmy. A pojawienie się w telewizji większej liczby produktów niszowych doprowadza do zmniejszenia się jej prestiżu.


Pozostało 27% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane