Po ukraińskiej prowokacji Rosjanie musieli bronić elektrowni, a dzięki ich działaniom zagwarantowano bezpieczeństwo – w takim duchu toczyła się we wtorek wieczorem audycja w radiu Jutrzenka. Para prowadzących przekonywała, że oni „tylko podają informacje z dwóch stron”, a słuchaczom pozostawiają osąd.
Właścicielka radia Elżbieta Cielecka tłumaczy, że nie wiadomo, jaka jest prawda, i że trzeba zawsze pokazywać racje obu stron. Co więcej, ona tej audycji nie słuchała i być może wyemitowano ją przez przypadek. Ale z naszych informacji wynika, że ci prowadzący gościli w Jutrzence nie po raz pierwszy.