Przepisy opracowane przez resort finansów – o projekcie ustawy pisaliśmy w DGP w czwartek – przyniosą jednak odwrotny skutek: najmniej dotkną internetowych gigantów, najsilniej media krajowe.
Policzyliśmy, ile zapłaciłaby firma, której wpływy z reklam wynoszą 30 mln zł (przykład 1), 300 mln zł (przykład 2) i 1 mld zł (przykład 3) rocznie. Niezależnie od skali obrotów największe obciążenia dotyczą radia, telewizji, kina i reklamy zewnętrznej – czyli innych segmentów niż te, w których działa Google, Facebook i pozostali technologiczni giganci.
Roczne wpływy ze „składki” od mediów są szacowane na 800 mln zł
Różnice wynikają z innych stawek podatku. Radio, telewizja, kino i outdoor mają najwyższe: do 50 mln zł wpływów reklamowych zapłacą 7,5 proc., powyżej tego progu 10 proc. Od opłaty wolne są przychody do 1 mln zł. W prasie podatek wynosi 2 proc. do 30 mln zł, a potem 6 proc. Kwota wolna to 15 mln zł.
Firma internetowa płaci, gdy jej globalne obroty przekraczają 750 mln euro rocznie (ok. 3,4 mld zł), z czego z reklamy online w Polsce – 5 mln euro (22,5 mln zł). Nie ma w tym segmencie kwoty wolnej, ale nie ma też progów – stawka wynosi 5 proc. Dlatego przy wpływach reklamowych poniżej 150 mln zł danina w internecie przekracza tę, jaką trzeba zapłacić w prasie. Ale już od 151 mln zł więcej zapłaci wydawca gazety.
Warunek globalnych obrotów zwalnia z daniny internetowej np. Wirtualną Polskę (708 mln zł przychodów w 2019 r.). Zapłaci ona tylko za telewizję. Podatku od reklamy internetowej nie zapłaci też Agora (1,2 mld zł przychodów w 2019 r.), którą obciąży on jednak w prasie, radiu, kinie i outdoorze.
Obroty Grupy Polsat (11,7 mld zł w 2019 r.) kwalifikują ją jako giganta internetowego. Będzie nim też Orlen, któremu w piątek UOKiK dał zielone światło na zakup Polska Press. Koncern oprócz 20 gazet regionalnych przejmie więc sieć portali internetowych.
Faktyczne daniny mogą przekroczyć nasze estymacje, gdyż zastosowaliśmy tylko stawki podstawowe. Ministerstwo Finansów przewiduje wyższe podatki od reklam produktów leczniczych, suplementów diety, wyrobów medycznych i napojów słodzonych. To „towary kwalifikowane”. W prasie trzeba będzie od ich reklam odprowadzić 4 proc. (do 30 mln zł wpływów) lub 12 proc. powyżej tego progu, a innych mediach nieinternetowych 10 proc. (do 50 mln zł) i 15 proc.
Ministerstwo Finansów wpływy z nowej daniny – którą nazywa „składką” – w 2022 r. szacuje na 800 mln zł. To kwota zbliżona do uszczerbku, jakiego rynek mediów doznał w ubiegłym roku z powodu COVID-19. ©℗
Ile zapłaci przykładowa firma zależnie od sektora mediów (w mln zł)