Z kontroli przeprowadzonych przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji wynika, że kodeksy dobrych praktyk i inne inicjatywy samoregulacyjne spełniają swoje zadanie nie tylko w odniesieniu do nadawców telewizyjnych, lecz także platform internetowych. W przypadku tych ostatnich to o tyle ważne, że projekt kluczowego dla branży aktu prawnego – kodeksu usług cyfrowych (DSA), który Komisja Europejska przedstawiła w grudniu 2020 r. – akcentuje rolę mechanizmów samoregulacyjnych.
KRRiT przedstawiła wczoraj wyniki monitoringu trzech przyjętych przez rynek zestawów zasad dotyczących ochrony dzieci i młodzieży przed szkodliwymi treściami. Kontrole objęły przekazy emitowane w 2020 r. w telewizji i internetowych serwisach wideo (VOD). Sektora online dotyczy przede wszystkim „Kodeks dobrych praktyk w sprawie szczegółowych zasad ochrony małoletnich w audiowizualnych usługach medialnych na żądanie”. Branża przyjęła go w 2014 r., określając w ten sposób warunki zabezpieczeń technicznych, których celem jest ochrona odbiorców poniżej 18. roku życia przed materiałami zawierającymi sceny pornograficzne lub elementy przemocy.
Jak informuje Agnieszka Wąsowska, dyrektor departamentu monitoringu KRRiT, badanie skuteczności tej samoregulacji objęło sześć serwisów należących do sygnatariuszy kodeksu – Cinemana, Iplę (Cyfrowy Polsat), Playera (TVN), VOD.pl (Grupa Onet.pl), TVP VOD, WP Film – oraz platformę CDA Premium. Wzięto pod lupę 352 pozycje programowe, wybierając głównie tytuły, w których można się spodziewać nieodpowiednich treści (np. thrillery). – Tylko w siedmiu przypadkach stwierdzono naruszenie przepisów – mówi Agnieszka Wąsowska. W pięciu chodziło o niedostatecznie zabezpieczenie dostępu do materiału wideo, a w dwóch doszła do tego niewłaściwa kwalifikacja wiekowa. Z metod technicznych nie sprawdziły się karty przedpłacone i kody promocyjne. – Skuteczność stosowanych zabezpieczeń technicznych jest na poziomie 98 proc. – konkluduje dyrektor departamentu monitoringu KRRiT.
Reklama
To już trzecie badanie kodeksu dobrych praktyk w tej dziedzinie. – Dowodzą one wzrostu skuteczności zabezpieczeń – mówi Włodzimierz Schmidt, prezes Związku Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska. – Pierwszy monitoring wskazał nieco powyżej 90 proc., dziś zbliżamy się do 100 proc. Branża się uczy i przykłada, żeby samoregulacja funkcjonowała jak najlepiej – podkreśla. Pozostałe dwie kontrole dotyczyły przekazów reklamowych, głównie telewizyjnych. KRRiT sprawdziła działanie „Samoregulacji reklamy żywności skierowanej do dzieci do lat 12” oraz „Karty ochrony dzieci w reklamie”. Oba akty okazały się skuteczne. – Wyniki monitoringu udowadniają, że rynek reklamowy potrafi skutecznie i aktywnie opracowywać i realizować ważne zobowiązania samoregulacyjne – stwierdza Agnieszka Kępińska-Sadowska, szefowa Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy.
Również przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski wskazuje na pozytywne efekty dobrowolnego przyjmowania dodatkowych obowiązków przez uczestników rynku. – Samoregulacja pozwala podejść do zagadnienia szerzej i z większą elastycznością – mówi Kołodziejski o przewadze tego mechanizmu nad twardymi regulacjami. Dodaje, że aby zabezpieczyć najmłodszych widzów przed reklamami niezdrowej żywności (słodyczy, chipsów itp.), regulator musiałby ciągle wydawać kolejne rozporządzenia odnoszące się do kolejnych niewskazanych substancji. Tymczasem w ramach samoregulacji rynek reaguje wszelkie zmiany na bieżąco. – Nic też nie zastąpi dobrej woli firm. Ponadto samoregulacja ma większy zasięg. Dotyczy przedsiębiorców zainteresowanych jej przestrzeganiem, a niekoniecznie podlegających polskiej jurysdykcji – wskazuje szef KRRiT. Samoograniczeń w zakresie reklam przestrzegają także nadawcy mający zagraniczne koncesje satelitarne. – I nie wymaga to skomplikowanych aktów międzynarodowych, wystarczy tylko podpisanie kodeksu dobrych praktyk – dodaje Kołodziejski.
Komisja Europejska w projekcie DSA, regulującym m.in. przejrzystość działania platform internetowych, wskazuje obszary, gdzie należy uwzględnić rynkowe kodeksy postępowania. Należy do nich zmniejszenie ryzyka związanego z treściami niezgodnymi z prawem. Czy doświadczenia KRRiT wskazują, że planowana w DSA samoregulacja sprawdzi się na polskim rynku? – Samoregulacja jest najlepszym wyjściem. Żaden regulator nie byłby w stanie sprostać wymaganiom nakładanym przez te przepisy. Czy jednak rzeczywiście się sprawdzi, dopiero zobaczymy, gdyż DSA niesie wyzwania przekraczające nasze doświadczenia samoregulacyjne – odpowiada Kołodziejski. ©℗
Kodeksy dobrych praktyk to najlepsze wyjście dla nadawców