O tak drastycznej decyzji kierownictwo agencji, która liczy ponad 2300 dziennikarzy, dowiedziało się z innych mediów. W trakcie spotkania z zespołem szefowa Ria Novosti Swietłana Mironiuk apelowała o nie podejmowanie nieprzemyślanych działań. „Nie możemy organizować żadnych protestów, na razie przychodzimy i normalnie pracujemy, choć zdajemy sobie sprawę że postąpiono z nami niesprawiedliwie, nie tak jak trzeba” - prosiła Mironiuk.

Rosyjscy politolodzy są zgodni co do oceny decyzji prezydenta -„najwidoczniej Kremlowi niepotrzebne są rzetelne media informacyjne, ale kombinat propagandowy”. Majątek zlikwidowanych mediów przejmie multimedialna agencja, która będzie nazywać się „Rossija Siewodnia” czyli „Rosja Dzisiaj”. Na jej czele stanie dziennikarz telewizyjny Dmitrij Kisieliow, który cieszy się w Rosji bardzo złą sławą „propagandzisty Kremla”.