Netflix i siedmiu krasnoludków na rynku wideo w sieci

autor: Elżbieta Rutkowska14.11.2019, 07:50; Aktualizacja: 14.11.2019, 07:50
Netflix

Disney+ w kilka lat może przyciągnąć kilkadziesiąt milionów subskrybentów. Ale eksperci nie sądzą, żeby miał zdetronizować lidera.źródło: ShutterStock

Disney+ w kilka lat może przyciągnąć kilkadziesiąt milionów subskrybentów. Ale eksperci nie sądzą, żeby miał zdetronizować lidera.

Internetowa platforma z filmami i serialami uruchomiona we wtorek w USA, Kanadzie i Holandii przez The Walt Disney Company wystartowała z przeszkodami. Użytkownicy skarżyli się w mediach społecznościowych, że filmy ładują się wolno lub wcale, niektórzy w ogóle nie mogli otworzyć serwisu Disney+. Firma przepraszała, że to z powodu ogromnego zainteresowania jej ofertą. Wśród zainteresowanych znaleźli się też piraci. Według portalu Comparitech ich ofiarą padł serial „The Mandalorian” – produkcja z cyklu „Gwiezdnych wojen” przygotowana specjalnie na nową platformę.

W sumie Disney wystartował z 7,5 tys. odcinków seriali i programów oraz 500 filmami. Są wśród nich „Avengers”, „Avatar”, „Simpsonowie” – już znane kinowe hity oraz nowe tytuły firmowane przez studio Marvela, Pixara, National Geographic i samego Disneya. Oferta znacznie bogatsza od tego, co wcześniej w listopadzie zaproponowała platforma Apple TV+, z którą współpracują m.in. Steven Spielberg, Oprah Winfrey, Jennifer Aniston i Reese Witherspoon.


Pozostało 82% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane