Sieć 5G jest już na świecie wykorzystywana do przesyłania na żywo transmisji w wysokiej jakości.
Reklama
Gdy południowokoreański kanał rozrywkowy XtvN transmitował odbywającą się w Seulu ceremonię odliczania ostatnich minut przed nadejściem 2019 r., sygnał telewizyjny, zamiast przez zazwyczaj używane do tego celu tradycyjne łącza, był przekazywany za pośrednictwem telekomunikacyjnej sieci piątej generacji (5G). Należy ona do firmy SK Telecom i działa komercyjnie od 1 grudnia ubiegłego roku. Obraz pochodził z kamer smartfonów podłączonych do routerów mobilnych 5G. Opóźnienie przekazu było krótsze niż jedna sekunda, co jest wynikiem podobnym jak w przypadku tradycyjnego, przewodowego systemu nadawczego. Obsługujące transmisję smartfony były wyposażone w specjalną aplikację (T Live Caster), która według SK Telecom może być również wykorzystywana np. do prowadzenia miejskiego nadzoru wideo. Cytowany w serwisie Advanced-Television wiceprezes spółki SK Telecom Choi Nak-hoon podkreślał, że zastosowanie technologii 5G pozwoli każdemu dostarczać wysokiej jakości przekaz na żywo w dowolnym miejscu i czasie za pośrednictwem smartfonów.
Południowokoreański operator chwali się, że ok. 11-minutowy sylwestrowo-noworoczny program był pierwszym wyemitowanym na żywo z wykorzystaniem sieci 5G. Ale zanim sygnał telewizyjny popłynął w regularnie działającej, komercyjnej sieci najnowszej generacji, był przekazywany w sieciach testowych.
W listopadzie ub.r. operator sieci mobilnej EE i kanał BT Sport – oba podmioty należą do brytyjskiej grupy telekomunikacyjnej BT – wykorzystały taką testową sieć 5G do transmisji programu z londyńskiego stadionu Wembley. Kanał sportowy zamierza w przyszłości częściej używać tej metody produkcji programu, bo zapewnia ona możliwość szybszej transmisji większej liczby wydarzeń sportowych. Wembley jest jednym z miejsc testów nowej technologii prowadzonych przez EE. W tym roku operator planuje wprowadzenie 5G do 16 miast w Wielkiej Brytanii.
Niedługo po transmisji z Wembley, w grudniu ub.r. w Szanghaju technologia 5G została zastosowana do przesłania obrazu w jakości 4K – przewyższającej najpowszechniejszy obecnie standard HD (wysoka rozdzielczość). Odbyło się to podczas gali konkursu Migu Music Awards, z użyciem testowej sieci przygotowanej przez firmy Shanghai Mobile i Huawei.
Próby wykorzystania sieci piątej generacji na potrzeby telewizyjne od niedawna odbywają się także za naszą zachodnią granicą. Nadawca publiczny w Bawarii prowadzi je od początku grudnia ub.r. wspólnie z firmami Rohde & Schwarz, Kathrein oraz niemieckim oddziałem telekomunikacyjnej spółki Telefónica i pod auspicjami Instytutu Technologii Radiowej (IRT – Institut für Rundfunktechnik). Stworzona przez nich sieć 5G ma umożliwić dotarcie z sygnałem telewizyjnym najwyższej jakości do wszystkich odbiorników będących w jej zasięgu, szczególnie mobilnych. Bawarski nadawca publiczny spodziewa się, że dzięki zastosowaniu najnowszej technologii będzie mógł w swoim dotychczasowym zakresie częstotliwości emitować więcej programów, także hybrydowych, czyli internetowo-telewizyjnych.
Technologia piątej generacji sprawdza się w telewizji znacznie lepiej od swojej poprzedniczki, m.in. dlatego że w 4G funkcjonuje jedna wspólna sieć dla wszystkich użytkowników, natomiast w 5G można wyodrębnić „plaster” zarezerwowany dla transmisji programu. W połączeniu z wysoką przepustowością i szybkością najnowsza technologia daje więc szansę pokazania audycji na żywo tej samej jakości, co przy przesyłaniu sygnału tradycyjną drogą (przez satelitę lub w sieci światłowodowej) – a dodatkowo zapewnia mobilność.
W Polsce próby z 5G od ub.r. prowadzą dwaj operatorzy: Orange w Gliwicach i T-Mobile w Warszawie. Czy planują wykorzystanie tych sieci do przesyłania sygnału telewizyjnego? Rzecznik pierwszego telekomu Wojciech Jabczyński odpowiada, że jest za wcześnie, by to stwierdzić. Spółka nie podała jeszcze szczegółów tegorocznych testów 5G. Natomiast T-Mobile zamierza testować nową sieć w takim zakresie, w jakim wykorzystuje obecnie LTE. W grę wchodzi więc streaming materiałów wideo (np. z Netflixa), ale inne eksperymenty telewizyjne nie są planowane.