Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Na co trzeba uważać robiąc zakupy w sieci

Ten tekst przeczytasz w mniej niż minutę
Zasada 5: Uważaj na podejrzane maile i strony internetowe Niektóre e-maile, które trafią do twojej skrzynki, mogą być próbą wyłudzenia danych - np. tych używanych do logowania na stronie banku. Na maile takie nie wolno odpowiadać, klikać w zawarte w nich linki, ani też podawać żadnych informacji. Fałszywy e-mail przekierowuje do strony logowania, która została przygotowana w celu przechwycenia twoich danych. Zwracaj więc za każdym razem uwagę jak taka strona wygląda i jeśli różni się choćby nieznacznie od tej, którą znasz – zaniechaj dalszych kroków i nie podawaj na niej żadnych danych. W przeciwnym razie możesz paść ofiarą tzw. phishingu, czyli wyłudzenia poufnych informacji przez witrynę podszywającą się np. pod stronę WWW banku. Strona logowania, na której podajemy najbardziej wrażliwe dane, np. hasło do konta bankowego, hasło do serwisu płatności online, hasło do sklepu internetowego lub serwisu aukcyjnego musi być zawsze zabezpieczona specjalnym protokołem szyfrującym „https”, który zapobiega przechwyceniu wpisywanych danych przez osoby trzecie. Adres bezpiecznej strony rozpoczyna się od skrótu „https” w miejscu zwykłego „http”. Dodatkowo w pasku adresu pojawia się symbol kłódki lub charakterystyczne zielone pole, w zależności od rodzaju przeglądarki – mówi Adrian Witkowski, Compliance Manager PayU i radca prawny. - Wszystkie dane podawane na takiej stronie są szyfrowane za pomocą tzw. protokołu SSL, który zapewnia bezpieczne logowanie – dodaje.
Zasada 5: Uważaj na podejrzane maile i strony internetowe Niektóre e-maile, które trafią do twojej skrzynki, mogą być próbą wyłudzenia danych - np. tych używanych do logowania na stronie banku. Na maile takie nie wolno odpowiadać, klikać w zawarte w nich linki, ani też podawać żadnych informacji. Fałszywy e-mail przekierowuje do strony logowania, która została przygotowana w celu przechwycenia twoich danych. Zwracaj więc za każdym razem uwagę jak taka strona wygląda i jeśli różni się choćby nieznacznie od tej, którą znasz – zaniechaj dalszych kroków i nie podawaj na niej żadnych danych. W przeciwnym razie możesz paść ofiarą tzw. phishingu, czyli wyłudzenia poufnych informacji przez witrynę podszywającą się np. pod stronę WWW banku. Strona logowania, na której podajemy najbardziej wrażliwe dane, np. hasło do konta bankowego, hasło do serwisu płatności online, hasło do sklepu internetowego lub serwisu aukcyjnego musi być zawsze zabezpieczona specjalnym protokołem szyfrującym „https”, który zapobiega przechwyceniu wpisywanych danych przez osoby trzecie. Adres bezpiecznej strony rozpoczyna się od skrótu „https” w miejscu zwykłego „http”. Dodatkowo w pasku adresu pojawia się symbol kłódki lub charakterystyczne zielone pole, w zależności od rodzaju przeglądarki – mówi Adrian Witkowski, Compliance Manager PayU i radca prawny. - Wszystkie dane podawane na takiej stronie są szyfrowane za pomocą tzw. protokołu SSL, który zapewnia bezpieczne logowanie – dodaje. / ShutterStock

Powiązane

Reklama

Komentarze(0)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
    Reklama
    Reklama

    Zobacz więcej