Zawieszone zostało działanie Banku Spółdzielczego w Nadarzynie. W porównaniu z SK Bankiem to mikrus.
Komisja Nadzoru Finansowego zawiesiła w piątek funkcjonowanie Banku Spółdzielczego w Nadarzynie. Powód: utrata płynności. To odróżnia ten przypadek np. od głośnej upadłości SK Banku sprzed roku. Bank z Wołomina był niewypłacalny. W przeszłości utrata płynności była powodem upadku SKOK-u Wołomin, a w latach 90. – Savim Banku.
Bank Spółdzielczy w Nadarzynie miał problemy z płynnością od miesięcy. W kwietniu, gdy pojawiły się informacje o jego problemach, w tydzień stracił 30 proc. depozytów. Gdy pod koniec września wyszło na jaw zatrzymanie dwóch byłych członków zarządu, klienci zabrali kolejne 14 proc. oszczędności. Dwa dni przed zawieszeniem baza depozytowa wynosiła 140,6 mln zł. Bank prowadził 8,1 tys. rachunków.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.