Ubezpieczyciel, godząc się na podaną przez ubezpieczonego wartość pojazdu, ponosi ryzyko, że bez względu na wszystko będzie musiał wypłacić mu w razie kradzieży pełną kwotę wskazaną w umowie.
TEZA Skoro w dniu podpisania umowy strony nie miały wątpliwości co do wartości pojazdu, niedopuszczalne jest ingerowanie w treść umowy po jej zawarciu, a w szczególności po nastąpieniu zdarzenia objętego ryzykiem ubezpieczeniowym. Ustalenie wartości pojazdu należy traktować jako jedno z najważniejszych postanowień umowy i nie można tego zapisu zmieniać w drodze jednostronnego ustalenia strony umowy.
STAN FAKTYCZNY K.S. zawarła z towarzystwem ubezpieczeń umowę w zakresie m.in. ubezpieczenia autocasco (AC) pojazdu będącego jej własnością. Umowa przewidywała również ochronę ubezpieczeniową w zakresie kradzieży. Wartość auta została określona na 74,5 tys. zł. Suma ubezpieczenia AC określona została na tę samą kwotę, jako warunki ubezpieczenia podane zaś zostały stała wartość pojazdu oraz niepomniejszanie sumy ubezpieczenia.
15 lutego 2013 r. doszło do kradzieży pojazdu. W wyniku zgłoszenia szkody ubezpieczyciel przeprowadził postępowanie likwidacyjne, w toku którego uznał swoją odpowiedzialność i wypłacił odszkodowanie w wysokości 65,3 tys. zł. K.S. zażądała wypłaty pełnej sumy, a więc 74,5 tys. zł. Ubezpieczyciel się nie zgodził. K.S. wniosła pozew do sądu.
UZASADNIENIE Sąd rejonowy nakazał ubezpieczycielowi zapłatę. Przypomniał, że zgodnie z art. 805 par. 1 kodeksu cywilnego przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Ponadto sąd wskazał, że regułą jest, iż prawa i obowiązki stron w tego typu stosunkach prawnych rozwijane są przez poszczególnych ubezpieczycieli w ogólnych warunkach umów (OWU), stanowiących często obszerne regulacje.
Odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu umowy AC tym różni się od obowiązkowej odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, że nie ustala się jej na zasadach ogólnych (art. 415 k.c. i następne), lecz na zasadach unormowanych w samej umowie i OWU. Zawierają one dokładne regulacje co do wypadków ubezpieczeniowych, w razie wystąpienia których aktualizuje się obowiązek odszkodowawczy. Zasadniczą kwestią różnicującą oba typy umów jest dobrowolność, o której w przypadku ubezpieczenia OC nie ma mowy.
Następnie sąd stwierdził, że nie budzi wątpliwości, że strony w umowie ubezpieczeniowej ustaliły wartość pojazdu na 74,5 tys. zł, oraz to, że umówiły się w zakresie stałej wartości pojazdu. Obie strony przyjęły wartość pojazdu wskazaną w umowie, powódka zaś zobowiązała się do opłacania składki w wysokości tam określonej. W zamian oczekiwała wyrównania szkody w razie aktualizacji jednego z wypadków ubezpieczeniowych. Zatem wartość pojazdu wskazaną w umowie należało uznać za wiążącą strony. Przy opcji stałej sumy ubezpieczenia, która została zawarta w umowie, wartość pojazdu nie ulega zmniejszeniu nawet wraz ze spadkiem jego wartości rynkowej.
Sąd podkreślił, że pozwany nie mógł powoływać się na to, że wskazana na dzień zawarcia umowy suma ubezpieczenia była zawyżona z uwagi na wprowadzenie ubezpieczyciela w błąd co do modelu pojazdu. Stosownie do postanowień OWU AC, które miały tu zastosowanie, umowa ubezpieczenia zawierana jest na podstawie danych zgłaszanych przez ubezpieczającego. Ubezpieczyciel może w trakcie trwania umowy zażądać udokumentowania tych danych, a w trakcie zawierania umowy może żądać oględzin pojazdu. Tym samym uznać należy, że wyrażając zgodę na przyjętą przy zawarciu umowy wartość pojazdu, pozwany przyjął na siebie ryzyko wypłaty kwoty wskazanej w umowie w razie kradzieży auta.
Sąd podkreślił przy tym, że skoro w dniu podpisania umowy strony nie miały wątpliwości co do wartości pojazdu, niedopuszczalne jest ingerowanie w treść tej umowy już po jej zawarciu, a co najbardziej istotne – już po ziszczeniu się zdarzenia objętego ryzykiem ubezpieczeniowym. Ustalenie wartości pojazdu należy traktować jako jedno z najważniejszych ustaleń umowy i nie można tego zapisu zmieniać w drodze jednostronnego ustalenia jednej ze stron umowy.
Wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy–Śródmieścia z 1 sierpnia 2016 r., sygn. akt VI C 533/16
KOMENTARZ EKSPERTA
Michał Paprocki radca prawny, Kancelaria Radcowska Chmaj i Wspólnicy / Dziennik Gazeta Prawna
Zakładając, że sąd dokonał prawidłowej wykładni postanowień umowy, uznać należy, że orzeczenie oraz jego uzasadnienie są zasadne. Skoro strony umówiły się na stałą sumę ubezpieczenia, której wybór ma wpływ na wysokość składki, to niedopuszczalna jest jednostronna zmiana zakresu odpowiedzialności przez ubezpieczyciela. Stała suma ubezpieczenia oznacza, że w momencie kradzieży samochodu wysokość odszkodowania będzie liczona od wartości rynkowej auta z dnia zakupu polisy AC. Bezzasadna jest argumentacja ubezpieczyciela dotycząca rzekomego wprowadzenia go w błąd co do modelu pojazdu. Ubezpieczyciel mógł przecież zweryfikować uzyskane od klienta dane o pojeździe. Ta sprawa to dobry przykład, jak istotne znaczenie ma treść zawieranych umów ubezpieczenia.