Firmy rozwinęły się głównie dzięki odszkodowaniom z komunikacyjnego OC, a teraz zaczynają rozpychać się na nowych polach.

Nad rozwojem oferty mocno pracuje m.in. Europejskie Centrum Odszkodowań (EuCO), jedna z dwóch największych w Polsce kancelarii tego typu. – Interesująco wygląda np. kwestia wypadków przy pracy, które sięgają 90 tys. rocznie, oraz błędów medycznych. To co prawda sprawy skomplikowane i długotrwałe, ale z naszego punktu widzenia to bardzo interesujący segment. Mamy z nimi już pewne doświadczenie – zauważa Krzysztof Lewandowski, prezes EuCO. I obiecuje, że o jednym z nowych produktów szerzej opowie w IV kwartale.

Jego zdaniem dobrze się zapowiada także kwestia rekompensat za urządzenia zakładów energetycznych umieszczone na prywatnych działkach bez stosownych umów.

O dużym potencjale w sektorze wypadków przy pracy i w rolnictwie mówi też Votum, lider branży. Możliwości wzrostu sprzedaży usług spółka widzi też w zakresie szkód ze względu na śmierć osoby bliskiej, jak i zerwanie z nią faktycznej więzi z powodu pozostawania w stanie wegetatywnym.

– Dynamicznie rozwijającym się sektorem stają się też roszczenia z tytułu szkód w pojazdach, w których ubezpieczyciele w przypadku rozliczeń kosztorysowych dokonali niezgodnych z prawem potrąceń. Z analiz spraw zgłoszonych do spółki wynika, że w 89 proc. spraw ubezpieczyciele zaniżyli wypłaty – dodaje Dariusz Czyż, prezes Votum.

Do tej pory kancelarie odszkodowawcze specjalizowały się głównie w uzyskiwaniu odszkodowań w ramach OC komunikacyjnego: urazów wymagających długotrwałej rehabilitacji lub przypadków śmierci. Rynek ten zaczął się rozwijać u nas jakieś dziesięć lat temu. Teraz największe firmy z branży prowadzą sprawy warte setki milionów złotych. Należąca do Votum Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych A. Łebek i Wspólnicy prowadziła na koniec marca 8,9 tys. spraw o wartości 448,6 mln zł, a Votum niemal 14,9 tys. o wartości 590 mln zł. Z kolei EuCO w trybie sądowym i przedsądowym na koniec I kw. prowadziło sprawy o odszkodowania, w których wartość przedmiotu sporu przekraczała 527 mln zł. Za wszystkie wypadki drogowe towarzystwa ubezpieczeniowe w 2014 r. wypłaciły 7,4 mld zł odszkodowań.

Ubezpieczyciele przyznają, że każdy ma prawo skorzystć z pomocy pełnomocnika, ale jednocześnie domagają się objęcia firm odszkodowawczych regulacjami i nadzorem.

– Kłopot z firmami odszkodowawczymi polega na tym, że część z nich działa nieetyczne. Namawiają np. poszkodowanych do podpisywania umów zaraz po wypadku czy gwarantują sobie przelew całego świadczenia na konto firmy odszkodowawczej, a nie poszkodowanego – wskazuje Marcin Tarczyński z Polskiej Izby Ubezpieczeń.

O potrzebie uregulowania działalności firm odszkodowawczych mówi też rzecznik ubezpieczonych. – Minimalny krok, jaki według nas jest konieczny, to stworzenie rejestru kancelarii odszkodowawczych, np. w Ministerstwie Finansów lub Ministerstwie Sprawiedliwości – wskazuje Krystyna Krawczyk, dyrektor biura rzecznika. Dodaje, że wiele kancelarii prowadzi sprawy rzetelnie i skutecznie, a biuro rzecznika często posługuje się w analizach wyrokami z wygranych przez nie spraw.

– Rosnąca popularność kancelarii dowodzi, że na rynku potrzebne były podmioty, które wesprą klientów w sporach z zakładami ubezpieczeniowymi. To pozytywny aspekt ich działania. Co prawda ubezpieczyciele lubią wytykać kancelariom nieprawidłowości w obsłudze klientów, ale same też nie zawsze działają profesjonalnie – dodaje.

– Uregulowanie działalności kancelarii pozostaje nadal sprawą dyskusyjną. Wydaje się, że ewentualna dyskusja nad całokształtem problemów związanych z funkcjonowaniem kancelarii odszkodowawczych może zostać podjęta w trakcie implementacji nowej dyrektywy w sprawie pośrednictwa ubezpieczeniowego – poinformowało DGP Ministerstwo Finansów.

To jednak też może potrwać, bo nad dyrektywą wciąż pracuje Komisja Europejska. 

155 tys. za tyle szkód osobowych ubezpieczyciele komunikacyjni wypłacili świadczenia w 2014 r.

1,04 mld zł sięgnęła wysokość wypłat. Były one o 16 proc. wyższe niż w 2013 r.