statystyki

Kwaśniak o bankach: Jeżeli jeździ się po bandzie, to nikomu się to nie będzie opłacać

autor: Łukasz Wilkowicz27.04.2015, 23:23; Aktualizacja: 28.04.2015, 10:16
Wojciech Kwaśniak

Wojciech Kwaśniakźródło: GazetaPrawna.pl
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Nie brak przykładów samoregulacji sektora w celu ograniczenia pewnych praktyk za granicą. Jeżeli jeździ się po bandzie, to długoterminowo nikomu nie będzie się to opłacać - mówi w wywiadzie dla DGP Wojciech Kwaśniak, zastępca przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego.

Jak będzie ostatecznie wyglądało rozwiązanie problemu kredytów we frankach?

Nie wiem. Czekamy na finalną propozycję banków. Mają ją przedstawić na posiedzeniu Komitetu Stabilności Finansowej. Wcześniej dialog odbywał się albo poprzez publiczne deklaracje, albo w relacjach z nadzorem. Ale interesariuszy jest w tej sprawie więcej, więc uważam, że prezentacja na posiedzeniu KSF, jak tego chcą banki, jest podejściem właściwym.

Czy wyznaczono już termin posiedzenia KSF?

O tym decyduje minister finansów jako przewodniczący komitetu. Ale banki mają być gotowe w maju.

Sądzi pan, że zaprezentowane rozwiązanie będzie bliższe propozycji przewodniczącego KNF Andrzeja Jakubiaka, który mówił o przewalutowaniu kredytów po oryginalnym kursie i podziale ryzyka między banki i klientów? Czy też może propozycji zgłoszonej przez banki, która mówi o wsparciu dla klientów w spłacie i przewalutowaniu po kursie wybranym przez klienta, ale dopiero wtedy gdy notowania franka faktycznie dojdą do wybranego poziomu?

Trudno powiedzieć. Opinie wobec tego, co dotychczas przedstawiły banki, były dość zdystansowane. Ta propozycja niewątpliwie wymaga dopracowania. Propozycja przewodniczącego KNF jest kompleksowa, oparta na wyliczeniach i jasnych zasadach. Niewątpliwie jest ona niewygodna dla banków. I one szukają rozwiązania dla siebie mniej kosztownego. Nam chodzi o takie rozwiązanie, które w sposób trwały będzie usuwało ryzyko kursowe obciążające dziś kredytobiorców i banki. I spełniało jeszcze dwa warunki: zarówno kredytobiorcy, jak i banki powinni mieć wybór, czyli dobrowolność decyzji. Chodzi też o to, by kredytobiorcy walutowi nie byli uprzywilejowani względem złotowych. Pamiętajmy, że tych drugich jest znacznie więcej.

Bankowcy są bardziej skłonni do rozwiązania kwestii kredytów we frankach?

Wydaje mi się, że banki coraz lepiej rozumieją taką potrzebę. Widać, że klimat regulacyjny – mówię o podejściu polityków, ale i wymiaru sprawiedliwości – staje się dla nich mniej przychylny. I nie brak przykładów samoregulacji sektora w celu ograniczenia pewnych praktyk za granicą. W Wielkiej Brytanii dotyczyło to w ostatnich latach produktów ubezpieczeniowo-inwestycyjnych. Instytucje same zaproponowały klientom pewne korzystne dla nich rozwiązania, które obowiązywały z automatu, bez potrzeby chodzenia do sądu. Ostatnio mamy też przykład dotyczący kredytów frankowych – z Austrii, która nie tylko była jednym z liderów, jeśli chodzi o te produkty, ale też to właśnie stamtąd nastąpił transfer do Polski know-how dotyczącego takich kredytów. Tamtejsze banki ogłosiły, że w sprawach związanych z tymi kredytami z automatu poddają się trybowi mediacji. To przecież jedna z naszych propozycji! Nasze banki w tak kontrowersyjnej sprawie jak dotychczas nie zgadzają się na mediację.

Czy po zaprezentowaniu w marcu propozycji banków mieliście jeszcze jakieś spotkania z bankowcami w tej sprawie? Omawiane były jakieś konkretne kwestie?

Mieliśmy jeszcze jedno spotkanie, na którym poruszyliśmy kilka szczegółów odnoszących się do propozycji banków. Nasze główne zastrzeżenie polegało na tym, że propozycja banków – w przeciwieństwie do naszej – była niepoliczalna. Mam nadzieję, że to, co banki przedstawią w maju, będzie już konkretne. I nie będzie potrzeby prowadzenia działań o charakterze regulacyjnym, które do czegokolwiek by banki przymuszały. Ani oczekiwania na rozstrzygnięcia, jeśli chodzi o pozwy zbiorowe, sprawy sądowe itp.

Czy możliwe jest, że pojedyncze banki będą przyjmować wasz model?

Tego nie można wykluczyć. Banki mają różne profile ryzyka portfela kredytowego i różnie nim zarządzają. My pamiętaliśmy o tym, dyskutując w ramach KNF nad rozwiązaniem dotyczącym dodatkowych wymogów kapitałowych wobec banków posiadających duże zaangażowanie w kredyty walutowe.


Pozostało jeszcze 66% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane