W pytaniu chodzi o to, czy taką umowę można uznać za nieważną na podstawie ogólnego przepisu Kodeksu cywilnego, według którego zapisy umowy nie mogą się sprzeciwiać "właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego".

Według innej interpretacji prawnej bowiem w takim przypadku można mówić o nieważności ze względu na tzw. klauzule abuzywne, czyli z powołaniem się na przepis K.c. stanowiący, iż "postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne)".

"Rozstrzygnięcie powyższej kwestii może mieć znaczenie dla szeregu kolejnych podobnych spraw, ale również takich, w których na przykład umowa kredytu ma charakter mieszany, gdy część kredytu przeznaczona jest na cel niekonsumencki, związany z działalnością gospodarczą, lub gdy status konsumenta przysługuje tylko jednemu z kredytobiorców" - wskazał Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu swego pytania.

Reklama

Spór o indeksację kredytu

Sprawa wyniknęła na kanwie pozwu kredytobiorców, którzy w 2008 r. zawarli umowę o kredyt hipoteczny indeksowany kursem franka szwajcarskiego. "Od daty zawarcia umów kurs CHF znacznie wzrósł, co spowodowało wzrost rat i salda zadłużenia. Raty kredytu wzrosły z 2,1 tys. zł do 2,8-2,9 tys. zł" - zaznaczono w uzasadnieniu pytania.

Reklama

Do sądu w 2017 r. trafił pozew kredytobiorców, a w październiku 2019 r. sąd okręgowy orzekł, że umowa zawarta między powodami, a bankiem jest nieważna.

SO uznał wówczas, że choć "indeksację kredytu należy uznać za dopuszczalną co do zasady", to "w każdym wypadku umowa będzie sprzeczna z naturą zobowiązania jako takiego, jeśli określenie świadczenia zostanie pozostawione woli wyłącznie jednej ze stron". "SO zwrócił uwagę na fakt, iż w regulaminie stanowiącym część umowy, jak i w samej umowie, brak jest jakichkolwiek podstaw, którymi bank miał się kierować przy ustalaniu kursów" - zrelacjonowano w uzasadnieniu pytania.

Od tego wyroku wniesiono apelacje, a bank w swoim odwołaniu wskazywał m.in. na naruszenie przepisu Kodeksu cywilnego o uznaniu umowy za nieważną poprzez przyjęcie, że konstrukcja indeksacji "została ukształtowana z naruszeniem granic swobody umów i natury umowy kredytu, co prowadzi do nieważności umowy w całości".

Sąd apelacyjny w sprawie "dostrzegł zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości, którego rozstrzygnięcie jest niezbędne dla rozpoznania apelacji" i skierował pytanie do SN.

Wpływ na bieg przedawnienia

Wprawdzie SA zaznaczył, że w tej sprawie niezależnie od tego czy uznamy, iż umowa jest sprzeczna z ogólnym zapisem K.c., czy też nie może obowiązywać z powodu klauzul abuzywnych, to skutkiem "może być nieważność tej umowy". "Jednakże w przypadku stwierdzenia, iż umowa jest ważna, a jedynie niektóre jej postanowienia mają charakter abuzywny, należy także rozważyć możliwość utrzymania umowy bez tych postanowień" - dodał SA.

Ponadto - jak zaznaczył sąd zadający pytanie - rozstrzygnięcie zagadnienia ma znaczenie przy ocenie przedawnienia roszczeń wzajemnych banku. Inny jest bieg przedawnienia w sytuacji stwierdzenia na wniosek konsumenta nieważności umowy z uwagi na abuzywność postanowień w niej zawartych, a inny w przypadku uznania, że umowa jest bezwzględnie nieważna.

Sprawa została wyznaczona do rozpoznania w Izbie Cywilnej SN na 28 kwietnia o godz. 9 w składzie trojga sędziów - przewodniczącym i sprawozdawcą ma być sędzia Marcin Krajewski.

W końcu stycznia zeszłego roku I prezes SN Małgorzata Manowska skierowała wniosek do rozstrzygnięcia przez skład całej Izby Cywilnej, obejmujący sześć pytań dotyczących m.in. kwestii przewalutowania kredytu. Jak przekazywał SN, odpowiedzi na przedstawione pytania powinny w kompleksowy sposób "rozstrzygnąć najpoważniejsze kontrowersje", jakie ujawniły się na tle praktyki orzeczniczej w kwestii kredytów walutowych, w szczególności tzw. kredytów frankowych.

Postępowanie przed TSUE

We wrześniu zeszłego roku Izba Cywilna rozpatrując te zagadnienia zadała pytania do Trybunału Sprawiedliwości UE. Odnosiły się one do kwestii powoływania sędziów i nie dotyczyły spraw kredytów. Postępowanie będzie mogło zostać podjęte po odpowiedzi TSUE.

Ośmioro sędziów zgłosiło wtedy zdania odrębne ws. skierowania pytań do TSUE i wydało oświadczenie. "Zaogniony spór, za który nie czujemy się odpowiedzialni, nie pozwolił SN na realizację jednego z jego podstawowych zadań, jakim jest zapewnienie jednolitości orzecznictwa sądów" - napisali. Pod oświadczeniem podpisała się I prezes Manowska oraz sędziowie: Jacek Grela, Beata Janiszewska, Joanna Misztal-Konecka, Marcin Krajewski, Mariusz Łodko, Marcin Łochowski i Jacek Widło. Wszyscy ci sędziowie zostali wyłonieni jako kandydaci do SN w postępowaniach toczących się przed KRS w obecnym składzie. (PAP)

autor: Marcin Jabłoński

mja/ mok/