Najłatwiejszy do wykazania z błędów w opinii urzędu to sprzeczne z faktami stwierdzenie „Banki nie czerpały korzyści finansowych ze zmiany kursu walutowego” (na str. 3 stanowiska UKNF oraz na dalszych stronach). Od każdej kwoty wpłaconej przez klienta frankowego spłacającego swój kredyt w złotych bank pobierał opłatę (tzw. spread). Wyższy kurs oznaczał wyższą wartość spreadu, który bank dodawał do kursu waluty. Bank otrzymuje także wyższe odsetki liczone w złotych z tytułu wzrostu kursu. Nie ulega zatem wątpliwości, że zdanie zawarte w dokumencie Urzędu KNF wprowadza sędziów Sądu Najwyższego w błąd.
Skoro znalazły się w nim istotne błędy łatwe do znalezienia nawet dla laika, to należy przyjrzeć się metodyce tworzenia dokumentów przez urząd. Zabrakło w procesie tworzenia elementu merytorycznej weryfikacji „Stanowiska” UKNF. Sam dokument nie tylko nie jest podpisany przez autorów, ale brak także informacji o jego recenzentach, co może nasuwać wniosek, że nie został on sprawdzony przez niezależnego eksperta.