statystyki

Lichwy nie wymyśliły parabanki. Istnieje w Polsce od dawna

27.09.2013, 15:00; Aktualizacja: 27.09.2013, 16:41
pieniądze-finanse-oszczędzanie

W ustawie antylichwiarskiej z lutego 2006 r. zapisano, że maksymalna wysokość odsetek kredytu „nie może przekraczać w stosunku rocznym czterokrotności stopy kredytu lombardowego” ustalanego przez NBP.źródło: ShutterStock

Nawet ustanowienie prawa uznającego lichwiarstwo za ciężkie przestępstwo nie chroniło mieszkańców przedwojennej Polski przed tą plagą.

Jan Sznajder, emeryt z Warlubia, który poręczył znajomej pożyczkę na drobne 700 zł, przekonał się na własnej skórze, co oznacza kredyt oprocentowany realnie na 2555 proc. rocznie. Lichwiarz przy pomocy komornika wyegzekwował od swoich klientów już 40 tys. zł, a mieszkania pana Sznajdera nie zagarnął jedynie dlatego, że w ostatniej chwili powstrzymał go sąd. Takich wypadków jest coraz więcej.


Pozostało 96% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane