Polakom oszczędzanie przychodzi coraz trudniej. Ale ten wysiłek opłaci się nie tylko samym posiadaczom oszczędności, lecz także całej gospodarce, w której przybędzie pieniędzy na inwestycje.
Ze wszystkich stron jesteśmy bombardowani reklamami zachęcającymi do oszczędzania: banki promują się wysokim oprocentowaniem depozytów, TFI podkreślają dobre wyniki swoich funduszy inwestycyjnych, a firmy ubezpieczeniowe mówią o korzyściach z wykupienia polisy, która będzie „chronić ciebie i bliskich”. W przypadku otwartych funduszy emerytalnych oszczędzanie jest obowiązkowe, ale i tu poszczególne firmy muszą stoczyć walkę o to, by potencjalni klienci zapisali się właśnie do nich. Nie wspominając już o Ministerstwie Finansów, które sprzedaje swoje obligacje nie tylko instytucjom finansowym, ale każdego miesiąca ma również pulę papierów detalicznych - dla Kowalskiego.
Wszyscy zadowoleni
Na naszych oszczędnościach wszyscy chcą zarobić. Ale korzyści powinniśmy odnosić przede wszystkim my sami. Systematyczne oszczędzanie pozwala na zgromadzenie pieniędzy na określony cel mniejszym wysiłkiem, niż gdybyśmy mieli znaleźć je w krótkim czasie – niezależnie od tego, czy mamy na myśli kilkumiesięczne odkładanie na rodzinne wakacje, czy wieloletnie przeznaczanie mniejszych lub większych sum na emeryturę. Wyznaczenie sobie takiego celu i konsekwentne odkładanie nawet niewielkich kwot wymusza ponadto większą dyscyplinę w domowym budżecie – nasze wydatki stają się bardziej racjonalne.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.