Wynik techniczny „życiówki” pozostał praktycznie niezmieniony i – w przypadku firm, które podały nam dane – sięga 1,4 mld zł, zaś wynik netto wzrósł o niespełna 40 mln zł do 1,45 mld zł.

Z kolei w części majątkowej przypis składki wzrósł o 0,6 mld zł, a wartość wypłaconych odszkodowań zwiększyła się o ponad 100 mln zł. Udział w rynku opisywanych przez nas towarzystw po I kw. sięgał blisko 80 proc. Wynik techniczny uległ podwojeniu, ale zysk netto skurczył się o ponad 0,2 mld zł. Niższy zysk odnotowały w tym segmencie takie firmy, jak PZU, Europa czy Euler Hermes. Zdecydowana poprawa miała miejsce w Warcie – zysk był niemal trzykrotnie wyższy niż rok wcześniej. Ergo Hestia osiągnęła zysk ponaddwukrotnie wyższy niż rok wcześniej. Mniejszą składkę zgromadziły takie firmy, jak Europa i Allianz. Ta druga I półrocze może zaliczyć do udanych – w przeciwieństwie do analogicznego okresu ubiegłego roku tym razem osiągnęła zysk.

Prezes Europy Jacek Podoba nie ukrywa, że wpływ na wynik miało m.in. spowolnienie akcji kredytowania hipotecznego w bankach, w szczególności wynikające z ograniczenia lub wstrzymania udzielania kredytów mieszkaniowych w walutach. Zarówno liczba, jak i wartość udzielonych kredytów w pierwszym półroczu 2012 r. zmalał o ok. 20 proc. w stosunku do tego samego okresu minionego roku. Wpływ na gorszy wynik towarzystwa miały też upadłości biur podróży – pojawiła się konieczność wypłaty gwarancji dla touroperatorów.

W części życiowej oprócz Europy niższy przypis osiągnęły PZU Życie, Uniqua, Warta i Aviva. Dwie ostatnie firmy (podobnie jak Europa) wykazały przy tym niższy zysk niż w pierwszej połowie 2011 r. – Gorszy wynik w naszym przypadku wynika z tego, że zmniejszamy sprzedaż Warty Gwarancja, która gwarantowała osiągnięcie określonych zysków z zainwestowanego kapitału, a zwiększamy ubezpieczeń inwestycyjnych i ochronnych, w których prowizje za sprzedaż są wyższe niż w przypadku polisolokat – tłumaczy Jarosław Parkot, prezes Warty.

Część towarzystw ciągle poprawia sobie wynik sprzedażą jednorazowych produktów. Allianz np. oficjalnie podaje, że wysoki wzrost składki jest spowodowany w głównej mierze wysoką sprzedażą polisolokat, jaka miała miejsce w I kw. W liniach produktowych ze składką regularną dynamika sprzedaży kształtowała się na dużo niższym poziomie, sięgającym 5 proc.

W ocenie Andrzeja Powierży, analityka Domu Maklerskiego Citi Handlowy, rynek ubezpieczeniowy będzie nadal spowalniał. Powód? Nie rosną już ceny polis komunikacyjnych. – Będziemy obserwowali wypłaszczenie składek, bo na podwyżki stawek raczej nikt się już nie zdobędzie, a trudno sobie wyobrazić, aby sprzedaż ubezpieczeń nagle przyspieszyła – wyjaśnia analityk.