Liczymy, że w przyszłości będzie się ona rozwijać jeszcze dynamiczniej – mówi Krzysztof Szymczyk, dyrektor biura korporacyjnych produktów skarbowych w Banku BPH. Z danych Ministerstwa Gospodarki wynika, że obroty handlowe z Chinami szybko rosną od kilku lat. O ile w 2009 r. wyniosły ponad 11 mld euro, o tyle w ubiegłym już prawie 15 mld euro. Nic dziwnego, że coraz więcej banków chce na tym zarabiać. Wcześniej możliwość rozliczania transakcji bezpośrednio w juanie udostępniły już Deutsche Bank PBC, HSBC i BRE Bank. Kilka tygodni temu zaproponował ją również Bank of China, który uruchomił w naszym kraju oddział.

Przedstawiciele banków chwalą się, że dzięki skorzystaniu z nowej usługi przedsiębiorca może sporo zaoszczędzić. Zdaniem Andrzeja Puty, dyrektora departamentu finansowania handlu HSBC Polska, jeżeli firma będzie płacić za towary juanami, w jej kasie może zostać od 5 do 7 proc. ceny gotowych produktów. – Wynika to ze statystyk z rynków, na których wymiana juana oferowana jest dłużej niż w Polsce – wyjaśnia przedstawiciel HSBC. Chodzi o możliwość wynegocjowania niższych cen u chińskich dostawców. Chętnie korzystają oni z możliwości rozliczeń w swojej walucie, a unikając ryzyka kursowego, są skłonni do obniżenia cen.

Na razie jednak usługa jest mało popularna w naszym kraju. Z danych HSBC wynika, że ok. 15 proc. klientów tego banku współpracujących z kontrahentami w Państwie Środka korzysta z rozliczeń umów w juanach.

Polsko-chiński biznes

Polsko-chiński biznes

źródło: DGP

W opinii bankowców mimo że juan nie jest walutą w pełni wymienialną, dla polskiego klienta jego zakup nie różni się właściwie od zakupu dolarów czy euro. – Nasi klienci mogą przeprowadzić transakcję na dwa sposoby. Jeśli założą rachunek w juanach, mogą kupować chińską walutę na to konto poprzez serwis transakcyjny. Gdy klient nie ma rachunku walutowego, może zlecić przelew z rachunku złotowego w serwisie bankowości internetowej – mówi Krzysztof Szymczyk. Kurs wymiany jest negocjowany poprzez bezpośredni kontakt z pracownikiem banku. Przeprowadzenie całej operacji w jednym banku pozwala oszczędzić na spreadach.

Podobnie wygląda to w innych instytucjach, z wyjątkiem Bank of China, który jeszcze nie udostępnił bankowości elektronicznej przedsiębiorcom. – Dlatego klient składa zlecenie albo osobiście podczas wizyty w oddziale, telefonicznie lub faksem. Mamy nadzieję, że dostęp internetowy uruchomimy po wakacjach – powiedział nam Bartosz Komasa z polskiego przedstawicielstwa Bank of China.

Dla polskiego klienta zakup juana nie różni się od zakupu euro

Złote na dolary, dolary na juany

Chiński juan nie jest walutą w pełni wymienialną. Oficjalny kurs ustalany jest raz dziennie przez chiński bank centralny, a kurs wolnorynkowy może się od niego odchylać maksymalnie o jeden procent. Nie ma możliwości zakupu juanów bezpośrednio za złote. Banki najpierw kupują dolary, a potem w centrach rozliczeniowych w Szanghaju lub Honkongu juany. Polski klient otrzymuje kurs po przeliczeniu na złote.