Klient firmy energetycznej opłacał regularnie rachunki za energię elektryczną przed śmiercią matki jak i już po przepisaniu na niego praw do lokalu. Jednak "elektrownia" po wymianie licznika ponownie wystawiła konsumentowi rachunek za prąd, który został już opłacony. Sąd wykazał bezprawność takiej praktyki.
Reklama

Firma energetyczna dochodziła pozwem należności za dystrybucję i zużycie energii elektrycznej w lokalu mieszkalnym zamieszkałym przez pozwanego i jego matkę w okresie od 1 lipca 2014 roku do 31.12.2014 r. twierdząc w pozwie, że w okresie tym pozwany nie dokonał wpłat.

W dniu 22 marca 2016 roku został wydany nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym uwzględniający żądanie pozwu w całości. W sprzeciwie od tego nakazu zapłaty pozwany zarzucił, że wszystkie rachunki po śmierci jego mamy zostały uregulowane, a po przepisaniu na pozwanego, opłaca je systematycznie.

Jak ustalił sąd, matka pozwanego zmarła 17 lipca 2014 roku , po tej dacie pozwany regularnie wpłacał należności za energię elektryczną wg prognozy na blankietach wystawionych na zmarłą, chociaż jak twierdził po śmierci matki przez kilka miesięcy do grudnia 2014 roku przebywał u brata w Niemczech i dlatego nie było dużego zużycia energii elektrycznej. Następnie z rozliczenia za kolejny okres od stycznia 2015 r. do czerwca 2015 roku wynikało, że pozwany miał nadpłatę w kwocie 247,07 zł, co oznacza, że również w tym kolejnym okresie uiszczał należności za energie elektryczną, skoro zwrócono mu w sierpniu 2015 roku nadpłatę w kwocie 243,82 zł .

Na rozprawie w dniu 5 lipca 2016 roku pozwany podał, że po śmierci matki jego brat zabrał go do siebie do Niemiec i pozwany przebywał u brata do Świąt Bożego Narodzenia i nikt w tym czasie nie mieszkał w tym lokalu. Potem dowiedział się, że podobno licznik pomiaru energii elektrycznej się „zaciął”. Po zwrocie nadpłaty ponownie został wezwany do zapłaty jednorazowo kwoty wynikającej z korekty faktury i nie oponował , ale na jego prośbę sumę tę rozłożono mu na raty, które spłacił i nadto płaci na bieżąco za energie elektryczną, więc nie rozumie dlaczego został pozwany do sądu.

W wyniku awarii wymieniono u pozwanego licznik elektryczny i bez żadnego wyjaśnienia ponownie wezwano go do zapłaty 315,59 zł za okres od 1 lipca 2014 roku do 31 grudnia 2014 roku + okres od 1 stycznia do 31 stycznia 2015 roku.

Na podstawie faktury korygującej z dnia 25 sierpnia 2015 roku dot. faktury z dnia 12 stycznia 2015 roku i z faktury korygującej ewidentnie wynika, że była wystawiona dla nabywcy i Płatnika (matki pozwanego), która już nie żyła od 17 lipca 2014 r. a przecież po jej śmierci nadal na jej nazwisko wpływały wpłaty dokonywane przez pozwanego na podstawie firmowych blankietów wpłat strony powodowej.

Stąd niezrozumiałymi są zarzuty strony powodowej,że wpłaty te dotyczyły innego nabywcy o innym numerze ewidencyjnym i nie dot . okresu objętego pozwem, skoro umowa z pozwanym na piśmie została zawarta dopiero 30 stycznia 2015 roku a w umowie tej przypisano pozwanemu nr płatnika.

Mimo braku jakichkolwiek wyjaśnień strony powodowej odnośnie sposobu wyliczenia zawartego w fakturze korygującej pozwany po uwzględnieniu jego prośby o rozłożenie na raty zapłacił łącznie za ten okres 316,39 zł , co udowodnił złożonymi do akt dowodami wpłaty.

Mimo zarzutów firmy energetycznej podniesionym w odpowiedzi na sprzeciw , że dowody wpłat złożone przez pozwanego nie dotyczyły okresu dochodzonego pozwem strona powodowa nie wskazała żadnymi twierdzeniami ani dowodami przeciwnymi , na poczet jakich należności zaliczyła wpłaty dokonane przez pozwanego w okresie od lipca 2014 r. do stycznia 2015 roku na blankietach wystawionych dla matki pozwanego oraz jakich konkretnie należności dotyczyły wpłaty dokonane na blankietach pocztowych.

Niezależnie od powyższego należy zwrócić uwagę, że strona powodowa reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika wskazała, że kwota dochodzona pozwem dotyczy tyko należności za okres od 1 lipca 2014 do grudnia 2014 r wynikającej z faktury Vat, a należność za ten właśnie okres objęta faktura korygująca wyniosła w sumie z opłatą dystrybucyjną 114,87 zł a nie 315,59 zł. a nadto doliczono do niej należność za cały styczeń 2015 roku, podczas gdy faktura pierwotna 12.01.2015 r. obejmowała tylko okres do końca 2014 r.

Rejestracja kart prepaid okazała się groźna. Oto problemy, jakie czekają na abonentów

W tej sytuacji, należało przyjąć, że pozwany dwukrotnie zapłacił stronie powodowej należność za okres od lipca 2014 do 31 grudnia 2014 roku – po raz pierwszy wpłacając na blankietach prognoz wystawionych na zmarłą matkę, gdyż strona powodowa nie wykazała w jaki sposób zarachowała pozwanemu nadpłatę z tych prognoz wynikającą z pierwotnego rozliczenia , a po raz drugi należność na podstawie faktury korygującej zapłacona przez pozwanego w ratach . Zwrócona pozwanemu w sierpniu 2015 roku nadpłata dotyczyła bowiem rozliczenia wpłat z późniejszego okresu ,tj. od stycznia do lipca 2015 roku .

Dlatego też w ocenie sądu strona powodowa nie wykazała zasadności ani wysokości żądania pozwu i powództwo w całości podlegało oddaleniu.

Sygn. akt I C 1198/16