statystyki

OZE: Pozorny wysyp prosumentów

autor: Małgorzata Kwiatkowska, Bartłomiej Mayer23.07.2014, 08:22; Aktualizacja: 23.07.2014, 08:26
Wiatraki

Możliwość wytwarzania i sprzedaży prądu z mikroinstalacji wykorzystujących np. energię słoneczną lub wiatr pojawiła się we wrześniu 2013 r., po nowelizacji prawa energetycznego.źródło: ShutterStock

Chętnych do produkcji i sprzedaży ekologicznej energii szybko przybywa, ale po gwałtownym wzroście liczby podłączeń do sieci rynek może czekać poważne spowolnienie. Ceny są wysokie, a o dofinansowanie trudno

Co najmniej 243 mikroinstalacje należące do osób fizycznych i wytwarzających prąd ze źródeł odnawialnych podpięte są obecnie do krajowej sieci energetycznej – wynika z danych zebranych przez DGP od największych spółek dystrybucyjnych. To niemal sześć razy więcej niż w końcu 2013 r. Wtedy prosumentów, czyli osób fizycznych wytwarzających prąd z możliwością sprzedaży wyprodukowanej nadwyżki, było zaledwie 41.

Chętnych do sprzedaży nadwyżek energii było jeszcze więcej, ale część wniosków wróciła do autorów. Głównie dlatego, że nie były kompletne. Kilka takich przypadków było np. w  firmie Energa-Operator, a w Enea Operator aż 62. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy w firmach na rozpatrzenie czekało ponad 170 wniosków prosumentów.

Możliwość wytwarzania i sprzedaży prądu z mikroinstalacji wykorzystujących np. energię słoneczną lub wiatr pojawiła się we wrześniu 2013 r., po nowelizacji prawa energetycznego.

Czy to oznacza, że Polacy masowo zaczęli produkować ekologiczny prąd? Specjaliści studzą entuzjazm i tłumaczą, że za takim wzrostem stoi przede wszystkim podłączanie do sieci instalacji, które do tej pory pracowały tylko na potrzeby właścicieli.


Pozostało jeszcze 82% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • MiRaz(2014-10-18 11:59) Zgłoś naruszenie 00

    Nie chce mi się już szukać osób kompetentnych w ENEA (i tej od prądu i tej od sieci). Instalację założyła mi firma 31 lipca 2014 i właściwie nie potrafi mi pomóc, też czują się niekompetentni. Szkoda, że przed podpisaniem umowy nie byli tacy bezradni. Twierdzili - Panie miesiąc i będzie wszystko śmigać. Teraz, mimo, że mają moje upoważnienie, chcą abym sam za wszystkim biegał. Dziś jest 18 październik 2014 a instalacja rdzewieje. Sprawę, którą każdy, wykazując dobrą wolę, załatwia w 5 minut, ENEA celebruje kolejny miesiąc. Nawet nie wiem z kim rozmawiać. Pod numerem infolinii siedzą osoby, które nie mają zielonego pojęcia o energii z fotowoltaiki. Ja natomiast boję się udać osobiście do biura obsługi by czasem nie odjechać na zawał. Ledwo się powstrzymuje przy telefonie. Poza tym muszę zarabiać na spłatę kredytu wziętego na instalację. Kogo zatrudnia ENEA - czy jest tam chociaż jedna osoba przeznaczona tylko do obsługi prosumentów. SKANDAL!!!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie