- Polsko-duńską inwestycję rozpoczynaliśmy w maju 2016 roku, wówczas byliśmy 26 miesięcy za Nord Stream 2, jeśli chodzi o stan zaawansowania projektu. Dzisiaj ten dystans diametralnie się skurczył – mówi Tomasz Stępień w rozmowie z Julitą Żylińską z Dziennika Gazety Prawnej.

Projekt jest realizowany zgodnie z harmonogramem w przyspieszonym trybie. - Jesteśmy na etapie realizacji. Uprawomocniły się nam wszystkie pozwolenia morskie: duńskie, szwedzkie i polskie, nie ma już możliwości zaskarżenia ich. Oddaliśmy plac budowy naszemu wykonawcy, z którym podpisaliśmy umowy w drugim kwartale tego roku, zakontraktowaliśmy rury i wszelką armaturę, która jest potrzebna do ukończenia tego gazociągu. W tym roku rozpoczynają się prece w miejscach lądowania, zarówno po stronie duńskiej, jak i po stronie polskiej. Gazociąg będzie układany w tunelach, a więc bez ingerencji w linie brzegową i w przyszłym, roku w lecie pojawią się statki, które będą układać gazociąg – wymienia prezes Gaz-Systemu.

- W przypadku Nord Stream 2 gazociąg jest w dużej części trasy ułożony, natomiast w tym odcinku, gdzie mówimy jurysdykcji duńskiej nie ma jeszcze zielonego światła, więc można powiedzieć, że jeśli chodzi o czas realizacji, rzeczywiście doganiamy Nord Stream 2 – mówi nasz rozmówca.

Reklama

Kiedy gaz z Szelfu Norweskiego może się znaleźć w polskim systemie gazowym? – Zgodnie z zapowiedziami - i dzisiaj nie widzę poważanych przesłanek, żeby nie podtrzymać tej deklaracji –będzie to październik 2022 roku – wtedy pierwsze molekuły gazowe z Szelfu Norweskiego fizycznie będą w stanie dotrzeć do Polski – twierdzi Stępień.

Więcej w materiale wideo: