Możliwe, że od 2021 r. będziemy mogli otrzymać dofinansowanie na wymianę pieca na kocioł gazowy lub przyłączenie do sieci ciepłowniczej.
W konsultowanym obecnie projekcie nowelizacji ustawy o efektywności energetycznej Ministerstwo Klimatu przewidziało, że koncesjonowani sprzedawcy ciepła, paliw gazowych lub energii elektrycznej będą mogli dofinansowywać działania modernizacyjne w gospodarstwach domowych. Chodzi np. o wymianę opalanych paliwami stałymi pieców lub kotłów na kondensacyjne kotły gazowe lub instalacje wykorzystujące odnawialne źródła energii do ogrzewania wody. W grę wchodzi też wymiana na kotły gazowe o wyższej klasie energetycznej, a także termomodernizacja czy przyłączenie do sieci ciepłowniczej. „Projekt ustawy przewiduje, że to podmioty zobowiązane mogą realizować owe programy dofinansowań, a beneficjentami takich programów staną się odbiorcy końcowi” – wyjaśnia nam resort. W projekcie przewidziano, że ustawa wejdzie w życie 1 stycznia 2021 r.
Dofinansowanie ma być zwolnione z podatku dochodowego, a i firma energetyczna wrzuci je w koszty (pisaliśmy o tym: „Podatkowa ulga na oszczędności w energii”, DGP 164/2020 r.). Będzie też mogło zostać uwzględnione w taryfie dla przedsiębiorstwa energetycznego zatwierdzanej przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE). Wysokość dofinansowania ma zależeć od tego, ile energii uda się zaoszczędzić np. dzięki wymianie kotła. Próbowaliśmy dowiedzieć się w resorcie klimatu, jak będzie wyglądać wnioskowanie o takie wsparcie. „Konkretne zasady działania tego systemu, w tym sposób oraz tryb zgłaszania wniosków, powinien zostać opisany w regulaminie opracowanym przez podmioty zobowiązane” – odpowiedziało DGP Ministerstwo Klimatu.
Reklama
Urzędnicy dodali, że realizowany obecnie program „Czyste powietrze” oferuje już dofinansowanie wymiany starych i nieefektywnych źródeł ciepła, z czego mogą skorzystać także osoby fizyczne, w tym właściciele domów jednorodzinnych. Czy państwowe spółki energetyczne rzeczywiście dorzucą się nam do wymiany kotła? PGE podkreśla, że poprawa efektywności energetycznej jest szansą na podniesienie poziomu bezpieczeństwa energetycznego i ograniczenie emisji gazów cieplarnianych. Przypomina, że już dziś przedsiębiorstwa sprzedające prąd, ciepło lub gaz odbiorcom końcowym są zobligowane do przedsięwzięć służących poprawie efektywności energetycznej, a oszczędność energii jest potwierdzana poprzez białe certyfikaty, przedstawiane następnie do umorzenia przez prezesa URE.
„Kierunek określony w propozycji nowelizacji ustawy o efektywności energetycznej, zaproponowany przez Ministerstwo Klimatu, należy ocenić pozytywnie. W związku z tym, że dotychczasowy system wsparcia w postaci tzw. białych certyfikatów nie przyniósł oczekiwanych efektów, propozycja uelastycznienia systemu promowania działań proefektywnościowych wydaje się uzasadniona, zarówno w kontekście poszerzenia katalogu podmiotów objętych systemem świadectw efektywności energetycznej, jak i uelastycznienia przedsięwzięć służących poprawie efektywności energetycznej i dopuszczenie środków alternatywnych” – czytamy w mailu od PGE.
Spółka dodała, że z punktu widzenia przedsiębiorstw energetycznych ważne jest to, że środki wydatkowane w ramach programów bezzwrotnego wsparcia finansowego będą zaliczane do kosztów uzasadnionych przedsiębiorstw energetycznych i będą mogły zostać uwzględnione w taryfach zatwierdzanych przez prezesa URE, a także stanowić koszt uzyskania przychodu przedsiębiorstwa. Spółka podkreśla, że konsultowana regulacja jest „konsekwentna”, bo proponowane w niej alternatywne sposoby realizacji obowiązków wynikających z obecnej ustawy o efektywności energetycznej „powinny korzystać z tych samych mechanizmów taryfowych”.
Energa odpowiedziała nam z kolei, że na razie analizuje projekt regulacji i nie jest gotowa do przekazania uwag. Z kolei Tauron odpisał, że nowelizacja wpisuje się w realizowaną od lat politykę klimatyczno-energetyczną Unii Europejskiej, w ramach której podejmowane są działania mające na celu ograniczenie zużycia energii pierwotnej oraz obniżenie poziomu szkodliwych emisji. „Tym samym, w celu realizacji obowiązków Polski dotyczących wzrostu efektywności energetycznej w horyzoncie do 2030 r., konieczne jest podjęcie dodatkowych działań pozwalających na zharmonizowany i wieloetapowy wzrost efektywności w domach jedno- i wielorodzinnych” – czytamy.
Tauron zapewnia, że stara się realizować zielony zwrot, czyli działania nastawione na zwiększenie mocy produkcyjnej ekologicznych źródeł energii i oferowanie klientom bogatej gamy zielonych produktów i usług. Dla gospodarstw domowych spółka oferuje również prąd pochodzący wyłącznie ze źródeł odnawialnych, co potwierdza odpowiedni certyfikat. Odpowiedzi na nasze pytania nie dostaliśmy za to od Enei. Unia Europejska po raz pierwszy ustanowiła cel efektywności energetycznej, czyli oszczędzania energii poprzez działania modernizacyjne, już w 2009 r. Był to jeden z trzech elementów celu trzy razy 20: 20-proc. redukcji emisji dwutlenku węgla, 20-proc. udziału energii ze źródeł odnawialnych oraz 20-proc. wzrostu efektywności energetycznej do 2020 r.