Nowy blok gazowy byłby tańszy, bardziej ekologiczny i elastyczny w bilansowaniu energii z OZE.
Orlen zadeklarował we wtorek „wstępną gotowość do zaangażowania się w realizację budowy elektrowni Ostrołęka pod warunkiem wykorzystania technologii opartej na paliwie gazowym”. Potwierdza to nieoficjalne informacje z ostatnich miesięcy, również DGP, że niegustująca w węglu spółka paliwowa zmieni paliwo nowego bloku w ostrołęckiej elektrowni po przejęciu Energi, udziałowca Ostrołęki. Orlen zastrzega, że ostateczną decyzję w sprawie inwestycji podejmie w ciągu miesiąca, trwają analizy i będą prowadzone rozmowy z dotychczasowymi partnerami przy tym projekcie ‒ Eneą i Energą.
„Widzimy duży potencjał dla budowy nowych źródeł energii w Polsce, które wzmocnią bezpieczeństwo energetyczne kraju i regionu. Nie możemy jednak działać w oderwaniu od trendów rynkowych i polityki regulacyjnej Unii Europejskiej” – mówił cytowany w komunikacie Orlenu prezes Daniel Obajtek. Spółka zaznaczyła, że obecnie w Polsce emisja CO2 z bloków gazowych jest ponaddwukrotnie niższa niż z węglowych. Z komunikatu Orlenu wynika, że w opinii spółki Ostrołęka C na gaz będzie tańsza i będzie też taniej wytwarzać prąd, ponadto będzie bardziej elastyczna, przez co lepiej będzie bilansować źródła OZE, ponieważ blok gazowy można łatwiej włączyć i wyłączyć. Blok gazowy, czy też gazowo-parowy, lepiej też pasuje do miksu przejętej Energi (30 proc. produkowanej przez nią energii pochodzi z OZE). Sam Orlen ma już w swoim portfelu dwa bloki gazowe zasilające jego zakłady ‒ w Płocku i we Włocławku. Ten ostatni był realizowany i naprawiany przez konsorcjum General Electric i SNC-Lavalin Polska. GE jest też wykonawcą węglowej Ostrołęki C.