Pozew od ClientEarth i rozprawa w lipcu, zawiadomienie do KNF i UOKiK od Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.
Reklama
25 czerwca odbędzie się walne zgromadzenie grupy Energa z udziałem… działaczy ekologicznych. Organizacje, które od początku są przeciwne budowie nowego bloku węglowego o mocy 1000 MW w elektrowni w Ostrołęce, szukają sposobów na zablokowanie inwestycji. Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi w ubiegłym roku kupiła papiery wartościowe obu grup energetycznych, by móc uczestniczyć w obradach i zmusić zarządy do odpowiedzi na pytania obrońców środowiska. To pierwsza tego typu akcja w Polsce. ClientEarth złożyło już pozew klimatyczny – powodem jest ryzyko finansowe inwestycji związane z polityką ochrony klimatu, o czym pisaliśmy już w październiku. Pierwsza rozprawa odbyła się w kwietniu, kolejna jest zaplanowana na lipiec.
– W maju, jako akcjonariusz Enei uczestniczyliśmy w walnym zgromadzeniu Enei i zadaliśmy sporo pytań zarządowi o projekt Ostrołęka C. Odpowiedzi były jednak wymijające – mówi DGP Janusz Buszkowski, prawnik ClientEarth. – Ciekawe, że zarząd przyznał się do przeznaczenia na projekt 1271,4 mln zł. Jest to szczególnie interesujące w świetle komunikatu agencji ratingowej Fitch Ratings z października 2018 r., mówiący, że „wyższy wkład (niż deklarowany 1 mld zł – red.) byłby negatywny dla profilu kredytowego Enei i mógłby skutkować negatywną perspektywą ratingową” – tłumaczy. „Trwają prace nad określeniem docelowej formy i struktury finansowania projektu” – napisał zarząd Enei w odpowiedzi na pytania fundacji – akcjonariusza.
DGP dotarł do pism Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, które jeszcze inaczej chce podważyć zasadność inwestycji w Ostrołęce. Chodzi o zawiadomienia skierowane do Komisji Nadzoru Finansowego oraz do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Pismo do KNF dotyczy naruszenia MAR (unijnego rozporządzenia w sprawie nadużyć na rynku) zawiera zarzut o nieprzekazaniu do publicznej wiadomości przez emitenta, czyli Energę, informacji, do której dostęp powinni mieć wszyscy akcjonariusze. Jako naruszający MAR jest wskazany wiceprezes finansowy Jacek Kościelniak. Zdaniem zawiadamiającego, kolejne etapy w procesie due diligence spółki celowej Elektrownia Ostrołęka sp. z o.o. (to ta, która buduje nowy blok węglowy) są informacją wymagającą raportowania, którego zdaniem stowarzyszenia nie było. Nie zachodzą też przesłanki do opóźnienia publikacji informacji. Due diligence zostało zakończone w listopadzie 2018 r.
Energa na nasze pytania w tej sprawie nie odpowiedziała.
– Urząd KNF analizuje przekazane dokumenty, jednak z uwagi na tajemnicę zawodową, o której mowa w art. 147 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi i na mocy art. 19 ustawy o nadzorze nad rynkiem kapitałowym, nie możemy informować o ustaleniach – mówi Jacek Barszczewski, dyrektor departamentu komunikacji KNF.
W kolejnym zawiadomieniu do urzędu antymonopolowego został poruszony inny problem: potencjalny udział w przedsięwzięciu PGE. Jak czytamy w zawiadomieniu, chodzi o „stosowanie praktyk ograniczających konkurencję w postaci niezgłoszenia zamiaru koncentracji przez PGE, Eneę i Energę po tym, jak PGE poinformowała o zamiarze dołączenia do realizacji budowy Ostrołęki C. Zdaniem zgłaszającego te trzy podmioty dokonały koncentracji przed zgłoszeniem zamiaru koncentracji w UOKiK. A obowiązkowi zgłoszenia podlega zamiar koncentracji, a nie fakt”.
Energa na pytania w tej sprawie też nie odpowiedziała. UOKiK, do którego z pytaniami zwróciliśmy się już w kwietniu, przypomniał wówczas, że zgodę na utworzenie przez Energę i Eneę wspólnego przedsiębiorcy do budowy bloku węglowego wydał w 2017 r. W piątek Małgorzata Cieloch, dyr. biura prasowego urzędu, poinformowała nas, że UOKiK nie ma informacji o udziale kolejnej firmy w przedsięwzięciu. „Będziemy się przyglądać tej transakcji i ewentualnemu udziałowi PGE. Jeśli okaże się, że doszło do połączenia bez naszej zgody, będziemy działać” – napisała.