statystyki

Polska: Największy w Europie producent węgla kamiennego, który coraz bardziej uzależnia się od jego dostaw

autor: Karolina Baca-Pogorzelska, Justyna Piszczatowska04.10.2018, 07:33; Aktualizacja: 04.10.2018, 07:55
węgiel DRZEWNY

Ponad 70 proc. węgla, który przyjeżdża do nas z zagranicy, pochodzi z Rosji. Tej samej, od której gazu mamy się stopniowo uniezależniać aż do momentu uruchomienia Baltic Pipe.źródło: ShutterStock

Zapewnienie ciągłości dostaw paliw przy jednoczesnym ograniczeniu uzależnienia od ich importu będzie dużym wyzwaniem.

Główne nośniki, na których bazuje polska energetyka, to ropa, gaz i węgiel. Jak podało w środę PGNiG, import gazu z Rosji od stycznia do sierpnia był o 7 proc. większy niż rok wcześniej. O ponad połowę wzrósł z kolei import skroplonego surowca za pośrednictwem terminala LNG w Świnoujściu. To wszystko jest efektem dużego popytu krajowego.

Odchodzimy od Rosji i...

„Konsumpcja” gazu w Polsce wzrosła z 15 mld m sześc. w 2015 r. do 17,8 mld m sześc. w roku 2017. Według PGNiG to najbardziej dynamiczny skok w historii polskiego rynku i jeden z najwyższych w Europie. Jednocześnie koncern zapewnia o ciągłych wysiłkach na rzecz dywersyfikacji źródeł, z których Polska czerpie błękitne paliwo.

„Po 2022 r. głównym kierunkiem dostaw będzie Norwegia z wykorzystaniem gazociągu Baltic Pipe, którego przepustowość wyniesie 10 mld m sześc. rocznie. PGNiG będzie wydobywało na własnych koncesjach na Szelfie Norweskim co najmniej 2,5 mld m sześc. gazu. Już teraz z powodzeniem zwiększamy dywersyfikację importu za pomocą dostaw surowca skroplonego. Poprzez Terminal LNG sprowadzamy go do Polski z Kataru, Norwegii i USA. W I półroczu dostawy LNG stanowiły 18 proc. całego importu grupy PGNiG. Dostawy z Norwegii i surowca skroplonego odbywają się na rynkowych warunkach cenowych, co wspiera naszą strategię zapewnienia odbiorcom w Polsce paliwa na konkurencyjnych warunkach” – napisało biuro prasowe PGNiG w odpowiedzi na pytania DGP.


Pozostało 63% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Alek(2018-10-04 10:03) Zgłoś naruszenie 41

    Energochłonna i pracochłonna produkcja z zach. krajów UE została przerzucona do Polski. Efekty juz widac - brak pracownikow i wzrost kosztow energii - a to nie koniec, bo finalny produkt na kraj bedzie duzo drozszy niz ten na eksport....bo czyms kompensowac trzeba bedzie wzrosty srodkow produkcji. I tak plastikowy element do np.Mercedesa/VW/Toyoty/itp. produkowany w Polsce za 1 zł, sprzedawany za 2 zł w eksporcie, powroci przez serwis autoryzowany za 80 zł... Dzieki temu korporacja zachodnia zarobi 1000% na takim pojedynczym elemencie.

    Odpowiedz
  • omega3(2018-10-04 17:31) Zgłoś naruszenie 40

    Wszystko pięknie, ta dywersyfikacja dostaw gazu z rożnych źródeł. Tylko ja chciałbym wiedzieć ile ten gaz skroplony, czy też z Norwegi teraz nas kosztuje i ile będzie kosztował w 2022 roku ?? Czy zwykłych szarych obywateli będzie na to stać ??. Bo dla zwykłego szarego człowieka bez różnicy jest czy będzie marznął bo Rosja zakręci kurek z gazem czy sam sobie zakręci kaloryfer bo go nie będzie stać na opłacenie rachunków.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie