statystyki

Przejęcie Lotosu przez Orlen może zachwiać rynkiem. Wzrosną ceny paliw [WYWIAD]

autor: Justyna Piszczatowska25.09.2018, 07:50; Aktualizacja: 25.09.2018, 08:10
Prezes Orlenu Daniel Obajtek deklaruje, że chce zbudować narodowy koncern, który dzięki solidnej krajowej pozycji będzie w stanie prowadzić ekspansję za granicą.

Prezes Orlenu Daniel Obajtek deklaruje, że chce zbudować narodowy koncern, który dzięki solidnej krajowej pozycji będzie w stanie prowadzić ekspansję za granicą.źródło: ShutterStock

Konsolidacja nie zwiększy skali przychodów państwa ani podatków. Może jedynie sprawić, że wzrosną ceny paliw, co odczują wszyscy klienci - mówi w wywiadzie dla DGP Bogdan Kucharski, prezes BP Polska i dyrektor logistyki BP na Europę.

BP z ok. 540 stacjami paliw jest drugim po Orlenie graczem na polskim rynku. Jako pierwsi rozpoczynacie dyskusję o tym, jakie efekty dla pozostałych uczestników może mieć konsolidacja Orlenu z Lotosem.

Uważam, że ewentualne przejęcie może zaszkodzić konkurencyjności i klientom i należy o tym rozmawiać. Nie kwestionuję prawa innych uczestników rynku do tego, by się rozwijać, konsolidować, restrukturyzować. Jednak moim obowiązkiem jest zasygnalizowanie, jakie konsekwencje może to przynieść. Pamiętajmy, że już dzisiaj Orlen i Lotos kontrolują 100 proc. mocy produkcyjnych w obszarze paliw nie tylko w Polsce, ale nawet w regionie, bo przecież i na Litwie, i w Czechach wszystkie moce rafinacyjne należą do Orlenu. Regulatorzy muszą zapewnić wszystkim uczestnikom rynku paliw sprawiedliwy dostęp do krajowej produkcji, bo to główne źródło zaopatrzenia.

Ale przecież polski rynek jest otwarty, również BP importuje paliwa drogą morską.

Oczywiście, robimy to. Rafinerie w Polsce są w stanie zaspokoić 80 proc. zsumowanego popytu tego rozwijającego się rynku na produkty paliwowe, a z uwagi na wzrost zapotrzebowania potencjał importowy będzie stale się rozwijał. Trzeba jednak pamiętać, że paliwo trzeba do Polski przywieźć, ale nie da się pociągiem z Niemiec dostarczyć go na stację w Przemyślu. Musi zostać zmagazynowane, wzbogacone, zblendowane i cysterną dostarczone do punktu sprzedaży. Do tego niezbędna jest cała infrastruktura magazynowa i przesyłowa, bo w grę wchodzi również kilka rurociągów. Postulujemy zapewnienie równego, sprawiedliwego dostępu do infrastruktury, tak jak w innych branżach. Tak samo jak ważne jest, żeby wszyscy mogli jeździć po tych samych torach czy przesyłać energię elektryczną tymi samymi liniami energetycznymi. Nie ma ekonomicznego uzasadnienia dla budowania oddzielnej infrastruktury w przypadku każdego uczestnika rynku.

Jak można byłoby to zrobić?

Orlen, Lotos i PERN należą, przynajmniej częściowo, do państwa. Możliwych jest kilka rozwiązań. Może dałoby się skonsolidować infrastrukturę i prawnie zagwarantować wszystkim operatorom możliwość korzystania z niej. Taki model funkcjonuje np. w Hiszpanii. Monopol państwowy został tam sprywatyzowany, powstał koncern CLH, który jest operatorem ogromnej większości infrastruktury paliwowej. I są przepisy gwarantujące, że wszyscy mogą z niej korzystać na równych prawach.


Pozostało jeszcze 58% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie