ArcelorMittal bierze pod uwagę wygaszenie jednego z dwóch wielkich pieców w Dąbrowie Górniczej. Dla JSW oznacza to utratę kontraktu na milion ton węgla rocznie – wynika z informacji DGP.
Reklama
Jeśli Komisja Europejska przeforsuje zmiany w systemie handlu emisjami EU ETS na lata 2021–2030, to darmowych praw do emisji CO2 będzie mniej, ich cena wzrośnie, a produkcja stali w UE przestanie być opłacalna. ArcelorMittal Poland rozważa nawet wygaszenie jednego z dwóch wielkich pieców w dawnej hucie Katowice w Dąbrowie Górniczej. To przełoży się na mniejsze zużycie koksu, co oznaczałoby kłopoty Jastrzębskiej Spółki Węglowej – największego w Unii producenta węgla koksowego. Jeśli Mittal wygasi piec, dostawy węgla zmniejszą się nawet o ok. 1 mln ton rocznie. Według szacunków DGP, przy prognozach cen węgla koksowego na poziomie 150 dol. za tonę, JSW może stracić ok. 600 mln zł przychodów w skali roku.
Kłopoty może mieć też należąca do Węglokoksu huta Pokój, która już dziś ma trudności finansowe. – Wszystko, co uderzy w Mittala, uderzy w inne huty. Upadłość układowa huty Pokój jest brana pod uwagę – mówią rozmówcy DGP.
– W związku z niepewnością co do kształtu systemu handlu emisjami, o którym Komisja Europejska zdecyduje w połowie roku, postanowiliśmy przeanalizować zasadność remontu wielkiego pieca nr 2 w dawnej Hucie Katowice – mówi DGP Sylwia Winiarek, rzeczniczka ArcelorMittal Poland. Remont, którego koszt szacowany jest na kilkaset milionów złotych, powinien dobiec końca w drugiej połowie 2018 r. Jeżeli remont nie zostanie przeprowadzony, piec trzeba wygasić, bo nie będzie się nadawał do dalszej pracy. Może się też okazać, że po 2020 r. praca dwóch będzie nieopłacalna. – Jesteśmy w projektowym niedoczasie. Liczymy, że ostateczną decyzję podejmiemy w połowie roku. Wyłączenie pieca nr 2 będzie skutkowało ograniczeniem produkcji w pozostałych zakładach huty, np. w spiekalni, gdzie na potrzeby wielkiego pieca przygotowuje się rudę żelaza, i stalowni, gdzie z surówki wyprodukowanej w wielkim piecu i ze złomu produkuje się stal. Niższa produkcja surówki żelaza będzie oznaczała niższe zużycie koksu – tłumaczy Winiarek. Trzeba będzie więc ograniczyć jego produkcję w należącej do Mittala koksowni Zdzieszowice.
– Węgiel dostarczany do ArcelorMittal przeznaczony jest do produkcji koksu, którego zużycie w ramach grupy Mittala nie jest ograniczone tylko do rynku polskiego. Jednak zmiana strategii funkcjonowania Zdzieszowic może mieć wpływ na poziom zakupów naszego paliwa – przyznaje Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka JSW. Dla tej firmy problem może być podwójny, bo nowe normy uderzą również w JSW Koks (koksownie Przyjaźń, Dębieńsko, Jadwiga i Radlin).
Na jedną tonę produkowanej stali przypadają dwie tony emisji CO2. Unijne propozycje darmowych praw mówią o 1129–1328 kg na tonę – żaden producent koksu w Europie temu nie sprosta. Z kolei wskaźnik dla żelaza ma wynieść 1320 kg CO2 na tonę surówki – w rzeczywistości to 1475 kg.
Analitycy prognozują, że koszt uprawnień do emisji tony CO2 wzrośnie z obecnych 5 do 30 euro.
W przypadku Mittala oznacza to zakup ok. 800 kg CO2 na tonę stali, co zwiększy koszt o ok. 24 euro, czyli ponad 100 zł. – Do tego należy doliczyć koszty pośrednie, ok. 7 euro, wynikające z cen energii, bo energetyka koszty zakupu uprawnień do emisji CO2 również będzie ponosiła i przerzuci je na klienta – mówi Winiarek.
Do UE może więc trafiać więcej stali z Azji. W Polsce pojawiły się spekulacje o możliwości wycofania się Mittala i przeniesienia produkcji na Ukrainę, która jest dziesiątym globalnym producentem stali.
– Nie bierzemy pod uwagę wyjścia z Polski. W Krakowie mamy najnowocześniejszą w Europie walcownię blach, a w Dąbrowie Górniczej instalację do produkcji 120-metrowej szyny. Takich instalacji jest na świecie tylko kilka, a długa szyna sprawdza się w kolejach dużej prędkości – przekonuje Winiarek.