Pan Władysław mieszka w małej wiosce na Mazurach. Od 28 lat prowadzi gospodarstwo rolne. Cztery lata temu okazało się, że w ochotniczej straży pożarnej nie ma kierowcy wozu bojowego. Gdyby więc we wsi lub w okolicznych lasach wybuchł pożar, nie miałby kto wyjechać wozem strażackim. – Na prośbę szefa OSP zdecydowałem się na podpisanie umowy-zlecenia na wykonywanie pracy jako kierowca wozu bojowego. Nie przypuszczałem, że taka umowa zgłoszona do ZUS spowoduje, że stracę prawo do emerytury rolniczej, bo nie uzyskam wymaganego okresu ubezpieczenia. Czy rzeczywiście będę skazany na najniższe świadczenie z ZUS? – pyta czytelnik.
Karolina Miara, adwokat, współpracownik Kancelarii Prawnej Kochański, Zięba Rąpała i Partnerzy / DGP / Wojtek Gorski
Niestety, rolnicy urodzeni po 31 grudnia 1948 r. nie mogą doliczać do stażu w KRUS okresów opłacania składek emerytalnych do ZUS. Dzieje się tak dlatego, że system ubezpieczenia społecznego rolników nie został zreformowany i nadal opiera się na zdefiniowanym świadczeniu, a nie na zdefiniowanej składce. Oznacza to, że przy ustalaniu prawa do emerytury rolniczej w dalszym ciągu warunkiem koniecznym jest nie tylko osiągnięcie wieku emerytalnego, lecz także posiadanie wymaganego stażu ubezpieczeniowego.
Dodatkowo prawo do wypłaty pełnej emerytury rolniczej zależy od zaprzestania prowadzenia działalności rolniczej, czyli np. przekazania gospodarstwa rolnego dzieciom. Dotacja budżetowa jest skierowana na finansowanie tej części emerytury rolniczej, która przysługuje za zaprzestanie prowadzenia działalności rolniczej. Dlatego przy ustalaniu prawa i wysokości świadczenia emerytalnego wprowadzono łączenie okresów ubezpieczenia i opłacania składek w obu systemach w taki sposób, aby w każdym przypadku rolnik otrzymał świadczenie odpowiadające opłaconym przez niego składkom w okresie aktywności zawodowej.
Z tego powodu rolnik dwuzawodowiec urodzony po dniu 31 grudnia 1948 r. ma zawsze prawo do emerytury z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (bez względu na długość stażu ubezpieczeniowego w ZUS), do emerytury ze środków zgromadzonych w otwartym funduszu emerytalnym, jeżeli był członkiem OFE, a także do części składkowej świadczenia emerytalnego rolniczego stanowiącej część ubezpieczeniową.
Natomiast jeżeli w okresie aktywności zawodowej to działalność rolnicza w gospodarstwie rolnym była głównym źródłem utrzymania rolnika, tj. legitymuje się on okresem opłacania składek na ubezpieczenie emerytalno-rentowe rolników wymaganym do uzyskania emerytury rolniczej (25 lat lub 30 lat w przypadku wcześniejszej emerytury), ma on prawo do emerytury rolniczej z KRUS, niezależnie od świadczeń emerytalnych wypłacanych mu przez ZUS (z FUS i z OFE). W pozostałych przypadkach, gdy rolnik nie ma wymaganego stażu ubezpieczenia rolniczego, to świadczenie otrzyma z ZUS.

Podstawa prawna

Art. 10 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2009 r. nr 153, poz. 1227, z późn. zm.).

Opinia eksperta

W Polsce znamy wiele przypadków łamania konstytucyjnej zasady niedziałania prawa wstecz. I przeważnie takie zmiany działają na niekorzyść zainteresowanych.

W takiej sytuacji znaleźli się rolnicy. Od 1977 do 1989 roku istniał obowiązek podwójnego ubezpieczenia dla rolników tzw. dwuzawodowców, czyli osób które prowadzenie gospodarstwa rolnego łączyły z zatrudnieniem poza rolnictwem. W związku z tym istniała możliwość równoczesnego pobierania świadczeń emerytalno-rentowych z powszechnego i rolniczego systemu ubezpieczenia społecznego. W razie nabycia prawa do dwóch świadczeń uprawnionemu wypłacano 1,5 świadczenia. Przy czym wyższe świadczenie było wypłacane w całości, a drugie w połowie. Dopiero ustawa z 24 lutego 1989 r. o zmianie ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz.U. Nr 10, poz. 53) zniosła ten obowiązek. Ale razem z nim została zlikwidowana możliwość pobierania podwójnego świadczenia. W jego miejsce wprowadzono możliwość wzajemnego zaliczania okresów ubezpieczenia oraz możliwość pobierania tylko jednej emerytury. Kiedy jednak przyszła reforma emerytalna w 2009 r., rolnicy stracili na zmianach. I dlatego obowiązujące w tej kwestii w Polsce przepisy powinny być zbadane pod względem zgodności z unijnymi dyrektywami.