Pierwszy z nich to porozumienie w ramach koalicji. To wariant wciąż najbardziej prawdopodobny, choć PSL powtarza, że projektu ustawy w wersji zaproponowanej przez rząd, czyli zakładającego tylko wydłużenie wieku emerytalnego do 67. roku życia dla kobiet i mężczyzn, nie poprze. Ludowcy domagają się ustępstw wobec kobiet. Ich ostatnia propozycja to 67 lat dla mężczyzn i 62 dla kobiet, wcześniejsza (i nadal aktualna) zakłada możliwość wcześniejszego przechodzenia na emeryturę przez matki (3 lata za każde dziecko). Teraz PSL rusza w teren i zamierza pytać kobiety, co sądzą o ich propozycjach. PO gotowa jest usatysfakcjonować koalicjanta propozycjami korzystnymi dla kobiet, ale w innych ustawach. W poniedziałek kierownictwa obu partii mają szukać wspólnego stanowiska. Politycy PO zapowiadają, że gdyby PSL poszło na całość, będą szukać innej większości dla reformy.

Głosy mogą znaleźć tylko w dwóch klubach – Ruchu Palikota albo SLD. Posłowie RP są gotowi zagłosować za rządowym projektem pod pewnymi warunkami. – Najważniejsze dotyczą osłon i takich kwestii jak dziedziczenie, likwidacja OFE lub możliwość wyboru między ZUS i OFE – wylicza Andrzej Rozenek. Teraz Ruch czeka na odpowiedź Tuska, który obiecał przeanalizowanie ich propozycji i konsultacje z prezesem ZUS w sprawie dziedziczenia składki.

Może się okazać, że postulaty Ruchu Palikota z punktu widzenia PO nie byłyby zaporowe. Ale z punktu widzenia wizerunkowego politycy PO woleliby pozyskać SLD. Tyle że Sojusz odnosi się do projektu ustawy bardziej krytycznie. Domaga się referendum i uzależnienia momentu przejścia na emeryturę od stażu pracy (35 lat dla kobiet i 40 dla mężczyzn), co dla PO jest nie do przyjęcia. Jednak Tusk miał podczas spotkania z klubem Sojuszu wysyłać sygnały – tak politycy lewicy odbierają np. zapowiedź zlecenia ekspertyz i wyliczeń dotyczących zarówno ich propozycji, jak i postulatów PSL. Gdyby doszło do porozumienia PO z SLD, byłby to element większej układanki politycznej dotyczącej m.in. stanowisk w mediach.

Zdecydowanie przeciw reformie opowiada się PiS, zapowiedziało wniosek o przeprowadzenie wysłuchania publicznego w sprawie ustawy. Wygląda na to, że polem szerszego kompromisu mogą być za to propozycje z zakresu polityki społecznej, jeśli takie pojawią się obok reformy emerytalnej. Większość klubów deklaruje poparcie np. dla ulg dla pracodawców, którzy zdecydowaliby się na zakładanie żłobków czy przedszkoli.