- Być może system emerytalny powinien być powiązany z liczbą posiadanych dzieci. Tak, by system wspierał dzietność - mówi w wywiadzie dla DGP Barbara Socha, pełnomocnik rządu ds. demografii.
Nasze dzieci dożyją czasu, kiedy prawdopodobnie w Polsce będzie nas 21 mln. I to jest wariant optymistyczny – mówiła pani niedawno w Sejmie. Skąd taka zmiana w podejściu do problemu?
To nie mój wymysł, tylko prognoza ONZ. Jest bardzo trzeźwiąca. Niektórzy wciąż myślą o Polsce w kategoriach niemal 40-milionowego kraju. Jednak powinni to myślenie mocno zweryfikować. Prognoza opiera się na współczynniku dzietności 1,37, jaki był w Polsce w 2015 r. Według tych założeń co roku będzie nam ubywać ok. 200 tys. osób. To tak, jakby znikały z mapy Gliwice czy Radom.