Sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny opowiedziała się za odrzuceniem projektu nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, autorstwa klubu Lewicy, który zakładał zniesienie limitu 30-krotności. Został on złożony po tym, jak PiS wycofał się z własnej propozycji w tej sprawie.
Jak wskazywali autorzy projektu, usunięcie tego ograniczenia bez wprowadzenia dodatkowych przepisów oznaczałoby rezygnację z funkcjonującego obecnie spłaszczenia wysokości emerytur. Dlatego propozycja Lewicy zakładała także wprowadzenie pojęcia najwyższej emerytury w wysokości równej sześciokrotności wynagrodzenia minimalnego w roku poprzedzającym rok przejścia na świadczenie.
W projekcie proponowano też podniesienie najniższej emerytury i renty do 1,6 tys. zł, a najniższej renty dla osób częściowo niezdolnych do pracy do wysokości 1,2 tys. zł.
Reklama
Celem tych zmian miało być zapewnienie godnego zabezpieczenia emerytalnego szerszej grupie obywateli oraz umocnienie redystrybucyjnego charakteru systemu ubezpieczeń społecznych
Krytycznie o pomyśle posłów Lewicy wypowiadali się jednak przedsiębiorcy. Lewiatan ostrzegał, że zniesienie limitu składek na ZUS zaszkodzi gospodarce i rynkowi pracy. Ponadto Polsce będzie trudniej rywalizować z innymi krajami zarówno o inwestycje, jak i wykształcone, młode osoby.
Pomysł krytykowali też związkowcy. Solidarność wskazywała na wątpliwości dotyczące zgodności z konstytucją konstrukcji maksymalnej emerytury.
– Obecnie nie ma już żadnych pomysłów dotyczących ewentualnego zniesienia limitu składek na ZUS. Podkreślaliśmy, że propozycje zgłoszone przez posłów Lewicy doprowadziłyby do pogłębienia braku zaufania obywateli do systemu emerytalnego. Budziły też wątpliwości co do zgodności z konstytucją i nie były konsultowane z partnerami społecznymi w Radzie Dialogu Społecznego – mówi Robert Lisicki z Konfederacji Lewiatan.
Etap legislacyjny
Projekt po pierwszym czytaniu