W sierpniu 2016 r. ubezpieczony złożył do ZUS wniosek o przyznanie wcześniejszej emerytury z racji wykonywania pracy w szczególnych warunkach. Mężczyzna miał ukończone 60 lat i 25-letni okres składkowy i nieskładkowy. Pracował w spółdzielni kółek rolniczych na podstawie umowy o pracę od 20 maja 1976 r. do 31 grudnia 1998 r. jako kierowca ciągnika. Po odliczeniu urlopów bezpłatnych zainteresowany miał w sumie 19 lat, 10 miesięcy i 7 dni pracy jako kierowca. Spółdzielnia zajmowała się świadczeniem usług w rolnictwie oraz usług transportowych i zatrudniała około stu kierowców ciągników. Z czasem pozostało ich tylko siedmiu. Wnioskodawca pracował przy orce, sianiu, nawożeniu i opryskach, przewoził materiały budowlane, piach, cegłę, wapno, obornik, nawozy, tytoń ze skupów do zakładów tytoniowych. Zimą był wynajmowany przez inne podmioty do prac transportowych, np. przy remontach dróg lub wożeniu materiałów budowlanych.
ZUS uznał, że zainteresowany nie spełnia warunków wynikających z rozporządzenia Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz.U. z 1983 r. nr 8, poz. 43 ze zm.). Zdaniem organu rentowego, o ile wykonywane przez wnioskodawcę prace transportowe można zaliczyć do prac w transporcie uprawniających do wcześniejszej emerytury, o tyle nie ma podstaw do potraktowania prac polowych jako prac w transporcie. Tym samym zainteresowanemu brakowało niezbędnego stażu.
Mężczyzna odwołał się do sądu. Zarówno sąd pierwszej, jak i drugiej instancji przyznał mu rację, uznając, że praca kierowcy ciągnika rolniczego zatrudnionego przy pracach polowych w zakładzie pracy branży rolniczej jest pracą w warunkach szczególnych. Tym samym skarżący ma prawo do wcześniejszej emerytury.
Reklama
ZUS jednak się nie poddał i złożył kasację. Sąd Najwyższy uznał ją za zasadną. Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego zbadania sądowi apelacyjnemu. Sędziowie uznali, że organ rentowy słusznie wskazał, że konkretne stanowiska uprawniające do wcześniejszej emerytury zostały powiązane do konkretnych działów gospodarki. Takie przyporządkowanie danego rodzaju pracy do określonej branży ma istotne znaczenie dla jej kwalifikacji jako pracy w szczególnych warunkach. Usystematyzowanie prac o znacznej szkodliwości i uciążliwości i przypisanie ich do oddzielnych działów oraz poszczególnych stanowisk w ramach gałęzi gospodarki nie jest przypadkowe. Należy bowiem przyjąć, że konkretne stanowisko jest narażone na ekspozycję na czynniki szkodliwe w stopniu mniejszym lub większym w zależności od tego, w którym dziale gospodarki jest umiejscowione. I skoro uciążliwość i szkodliwość dla zdrowia konkretnej pracy wynika właśnie z jej branżowej specyfiki, należy odmówić tego szczególnego waloru pracy wykonywanej w innym dziale gospodarki.
Sędziowie podkreślili, że zainteresowany pracował w spółdzielni rolniczej, która „nie funkcjonowała w branży transportowej, lecz rolniczej, bo podstawowym jej celem było świadczenie usług z zakresu rolnictwa dla swoich członków i całego środowiska wiejskiego”. Dlatego sposób wykorzystywania ciągników przez kółka rolnicze z uwagi na specyfikę wykonywanych przez nie prac (prace rolnicze) jest odmienny. Zainteresowany nie ma więc prawa do wcześniejszej emerytury z tego tytułu.

orzecznictwo

Wyrok SN z 23 maja 2019 r. (sygn. akt III UK 138/18). www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia