W obliczu kryzysu energetycznego i trudnej sytuacji gospodarczej w ubiegłym roku dyskusję o walce ze smogiem zastąpiło poszukiwanie rozwiązań na zapewnienie ciepła w naszych domach. Zaczęto szukać możliwości sprowadzenia do Polski węgla, który zastąpiłby ten rosyjski. Rząd zniósł normy jakości węgla kamiennego, rozszerzył import z Kazachstanu, RPA i Kolumbii, preferencyjna sprzedaż paliwa dla mieszkańców spadła na gminy, a do obrotu dopuszczono nawet tańszy, ale bardziej trujący, węgiel brunatny.