Co to oznacza w praktyce? Gruz po domowym remoncie wciąż będzie można oddać do PSZOK-u (punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych). Co się więc zmieni? Jak wyjaśniała na posiedzeniu sejmowej komisji ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa Marzena Berezowska, dyrektor departamentu gospodarki odpadami w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, gmina nie będzie miała obowiązku uzyskania poziomów recyklingu odpadów budowlanych – będzie on spoczywał na przedsiębiorcy, na terenie planowanej budowy.
Hanna Marliere, ekspertka gospodarki odpadami, prezeska Green Management Group, przypomina, że PSZOK z zasady przyjmuje odpady komunalne. – Jeśli odpady budowlane nie będą komunalnymi, PSZOK-i będą musiały zawrzeć odpowiednie zapisy w swoich regulaminach – zaznacza. Podkreśla, że to przedsiębiorca, czyli wytwórca odpadu, będzie musiał się wykazać poziomem recyklingu. – Taki zapis w moim odczuciu spowoduje powstanie luki prawnej, gdyż gmina nie jest przedsiębiorcą, mieszkaniec również nie, a odpady budowlane nie są wytwarzane wyłącznie przez podmioty zorganizowane – dodaje ekspertka. Zwraca przy tym uwagę, że PSZOK sam w sobie nie jest podmiotem gospodarczym wytwarzającym odpady, ponieważ niezależnie od tego, kto go prowadzi, w PSZOK-u odbywa się jedynie zbieranie, a nie wytwarzanie odpadów. – Poziomy recyklingu de facto nie dotyczą zbierających – zaznacza.