Co zrobić, aby zielona transformacja przyniosła korzyści polskiemu społeczeństwu, gospodarce, a szczególnie przemysłowi? Czego potrzebujemy, by wykorzystać szansę?

Frans Timmermans, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej odpowiedzialny za Europejski Zielony Ład

Rozmawiamy o sprawach kluczowych i dla Europy i dla Polski. Muszę to bardzo jasno powiedzieć – według mnie Polska jest w samym centrum Unii Europejskiej i tak będzie też w przyszłości. Tym samym Polska będzie kluczowym elementem Zielonego Ładu. Jeżeli nie odniesiemy sukcesu w Polsce, to cały program również nie odniesie sukcesu. Taki jest punkt widzenia Komisji.
Zielony Ład musi prowadzić do transformacji sprawiedliwej. Albo będzie sprawiedliwa, albo żadna. Nasze ambicje są bardzo jasne – chcemy, żeby Europa stała się pierwszym neutralnym klimatycznie kontynentem na świecie do roku 2050. Chcemy odwrócić utratę bioróżnorodności, z którą mamy do czynienia. Plany komisji są takie, żeby zwiększać cele redukcyjne emisji do poziomu 55 proc. w porównaniu do roku 1990. Musimy to osiągnąć w ciągu 10 lat, jeśli za 30 lat chcemy osiągnąć neutralność klimatyczną. Wiele państw członkowskich już przyznało, że ten cel jest niezbędny. Mam nadzieję, że uda się przekonać wszystkie kraje członkowskie do tego punktu widzenia. W tę stronę zmierzają nasze dyskusje i mam nadzieję, że uda się je szybko zakończyć, bo nie mamy czasu do stracenia. Musimy też doprowadzić do sytuacji w której biznes będzie mógł działać z pewną dozą przewidywalności, by wiedział, gdzie inwestować. Rok temu przyjęliśmy projekt Zielonego Ładu i od tej pory widzimy wyraźne zmiany w gospodarkach, nie tylko w Europie, ale i na całym świecie. Rok 2060 to cel neutralności węglowej dla Chin, Korea i inne kraje w Azji wyznaczają sobie równie ambitne cele. Stany Zjednoczone, po wygranych wyborach przez Joe Bidena, wracają do porozumień paryskich i tym samym do gry w kwestiach zmian klimatycznych.
Ich skutki czujemy na co dzień. Ekstremalne zjawiska pogodowe, burze… Ponad 400 tys. osób w Europie umiera przedwcześnie z powodu zbyt niskiej jakości powietrza w naszych miastach.
Chciałbym, żeby Polska miała w tym projekcie bardziej wiodąca rolę. To kraj, w którym jest wyraźny duch przedsiębiorczości. W Polsce jest największa populacja inżynierów wśród wszystkich krajów europejskich, a to są właśnie osoby, które powinny być kołem zamachowym transformacji. Polska może więc być liderem. Kiedy patrzę na statystyki i widzę jak wiele osób kupuje prywatnie panele fotowoltaiczne w Polsce, to jest to zadziwiające. Polski biznes również podchodzi do tego bardzo poważnie, podobnie jak sektor finansowy, który bardzo aktywnie uczestniczy w dyskusji. Teraz wiele miejsc pracy w Polsce uzależnionych jest od węgla, ale wszyscy bardzo dobrze wiedzą, że gospodarka polska poniesie jedynie straty, jeżeli będzie się go trzymała. Nie mówiąc już o smogu w miastach i mniejszych miejscowościach. A przecież Polacy buntują się przeciw tej sytuacji i chcą czystszego powietrza. Warto więc tworzyć takie plany, które będą prowadziły do wycofywania się z niego. 80 proc. elektrowni węglowych działa w Europie notując straty finansowe, a więc podtrzymywanie węgla przy życiu oznacza ogromne wydatki z budżetu państwa. Te pieniądze można by inwestować w nowoczesne technologie przyszłości i we wsparcie dla regionów górniczych. Zachęcamy Polskę do takich właśnie inwestycji, które będą służyły przez wiele lat i do wspierania tych obszarów węglowych, gdzie zmiany będą odczuwalne. Wiem dobrze co mówię, bo sam pochodzę z takiego właśnie regionu.


Polska jest bardzo ważna, zwłaszcza w tej części Europy. Wspólnie możemy pokazać, że transformacja energetyczna to również dobry biznes. Jesteśmy w stanie stworzyć nowoczesne miejsca pracy, oczyścić powietrze, a jednocześnie sprawić, by osoby narażone na te zmiany, zwłaszcza w obszarach węglowych, przeszły przez nie łagodniej.

Polska jest kluczowym elementem tego planu i muszę was zapewnić, że plany Komisji zawsze biorą pod uwagę te kraje, które tak ja wy mają inny, gorszy punkt wyjścia. W zeszłym roku stworzyliśmy specjalny fundusz dla takich państw – Fundusz Sprawiedliwej Transformacji. Na modernizację sektora węglowego Polska dostanie 3 mld euro. Jeżeli uda nam się dogadać w sprawie budżetu – tu apel w stronę polskiego rządu, żeby pozwolił na osiągnięcie porozumienia – wówczas Polska będzie mogła korzystać również z wieloletnich ram finansowych, a przecież jest największym beneficjentem funduszy strukturalnych. Fundusz odbudowy to nawet 23 mld euro dla Polski, do tego 3,5 mld w ramach funduszu sprawiedliwej transformacji, itd. Znaczna część tych funduszy będzie zarezerwowana na transformację energetyczna, na czystą energię. Liczę więc, że w rządzie polskim do głosu dojdzie pragmatyzm, kiedy będziemy rozmawiali o budżecie unijnym. Mam też nadzieję, że wspólnie podejmiemy taką decyzję, która będzie najlepsza dla polskich obywateli i firm. Podkreślam: odejście od węgla jest nieuniknione. To technologie przeszłości, które teraz są zastępowane nowoczesnymi rozwiązaniami. Te zmiany jeszcze przyspieszają, dlatego 22 państwa członkowskie albo już w ogóle nie używają węgla, albo zadeklarowały, że się z niego całkowicie wycofają. Np. Czechy podjęły decyzję, że zrobią to do roku 2038, podobnie jak Niemcy. RPA, jeden z największych eksporterów węgla i Chiny, największy konsument, też mają plany dotyczące rezygnacji z niego. A więc Polska nie może pozostać outsiderem, nie może kurczowo się go trzymać, zwłaszcza że przez najbliższe cztery lata dostępne są dla Polski ogromne fundusze na transformację. Więc im dłużej będzie Polski rząd z tym czekał, tym drożej za to zapłacą polscy podatnicy i tym dotkliwiej odczują to społeczności z tych obszarów. Połowa wsparcia w funduszu sprawiedliwej transformacji jest uzależniona od wyznaczania takich właśnie celów. Śląsk, Wielkopolska – to są regiony, gdzie trzeba zaplanować wykorzystanie tych środków. Rozmawiałem z marszałkami Woźniakiem i Chełstowskim, bardzo cieszę się, że będę mógł wysłuchać ich stanowisk. Chcemy, żeby sprawiedliwa transformacja była widoczna wszędzie, w każdym polskim regionie, w Bełchatowie, w Turowie. Rząd nie wspomniał jeszcze jak widzi przyszłość węgla w tych regionach, a wątpliwości trzeba jak najszybciej wyjaśnić.

Polska to kraj transformacji. Przez stulecia przechodziła z sukcesem przez różne zmiany. Jestem trochę starszy i pamiętam Polskę z czasów komunistycznych. Kiedy patrzę na Polskę teraz, to widzę cud transformacji. Teraz przed Wami stoi kolejna i jesteście w stanie być jej liderem. Powinniście nim być.

Jakub Chełstowski, marszałek województwa śląskiego

W październiku przyjęliśmy strategię dla województwa – Zielony Śląsk 2030. Wskazuje ona, że ochrona środowiska jest jednym z istotnych elementów przyszłości regionu. Jesteśmy dobrze przygotowani na transformację. Śląsk przechodzi ją od 30 lat i mamy doświadczenia – dobre i złe. Ale prowadzimy dialog – z rządem, z samorządami lokalnymi. W sprawiedliwej transformacji trzeba oddzielić program Czyste Powietrze od gospodarki. Z naszej ankiety wynika, że 70 dużych samorządów nie chce zaostrzenia uchwały antysmogowej, chce jej jedynie 40. Wiemy, że zmiany są konieczne, ale chcemy znaleźć źródła finansowania odnawialnych źródeł energii. To jest wyzwanie na poziomie regionalnym. Nasza gospodarka jest oparta na węglu i niepokoi nas, że transformacja może doprowadzić do tego, że z regionu znikną wielkie pieniądze – przepływy finansowe Polskiej Grupy Górniczej w ciągu roku to 11 mld zł. Pytanie, co w zamian? Nawet nazwa naszej strategii pokazuje, że Śląsk chce być zielony. I będziemy bardzo konsekwentni w tej polityce, by stworzyć warunki dla małych i średnich przedsiębiorstw oparte o nowoczesne technologie. I wykorzystać ten historyczny moment do zmiany profilu gospodarczego, ale zrobić to we współpracy z rządem, Komisją Europejską, wszystkimi interesariuszami tego procesu. To wielkie wyzwanie, ale wszyscy się zgadzamy, że to słuszny kierunek. Czas epidemii zablokował wiele ważnych inicjatyw i wiele energii poświęcamy walce z koronawirusem, ale mam nadzieję, że przyszły rok będzie lepszy i nasza strategia wejdzie w życie. Jestem też synem górnika , który odszedł z kopalni w latach 90. Mam te doświadczenia w sobie, nie wszystkie rozwiązania były dobre. Cieszy mnie porozumienie rządu ze związkami zawodowymi z września. Teraz czekamy na ostateczny kształt tej umowy społecznej.

Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE

Transformacja jest konieczna, ale nie może pozostawiać nikogo na marginesie. Musimy dążyć do zapewnienia przystępnych cen energii, konkurencyjności swojego przemysłu. Tu Komisja Europejska i Unia Europejska, której jesteśmy członkiem, powinna pamiętać o tym i gwarantować sprawiedliwą transformację swoim obywatelom. Dlatego też konieczne jest przeprojektowanie całego systemu ETS, aby rozłożyć koszty inwestycji w sposób bardziej zrównoważony pomiędzy państwami członkowskimi. Kraje o niskim PKB na mieszkańca, a takim Polska jeszcze niestety jest, będą jeszcze przez jakiś czas uzależnione od węgla, i nasze potrzeby są większe. W październiku ogłosiliśmy strategię, której istotą jest zielona transformacja. Zadeklarowaliśmy, że w 2050 r. będziemy zeroemisyjni, czyli że 100 proc. energii będzie pochodziło ze źródeł odnawialnych, a już w najbliższej dekadzie produkcja z OZE wzrośnie do 50 proc. Ale to wymaga ogromnych inwestycji. Tylko PGE zamierza w najbliższej dekadzie przeznaczyć 75 mld zł na inwestycje w czystą energię i czyste środowisko i to będzie początek naszej drogi do osiągniecia długoterminowego celu neutralności klimatycznej w 2050 roku.