statystyki

Globalne ocieplenie wymusi migracje. Również bogatych

autor: Marceli Sommer20.01.2020, 09:48; Aktualizacja: 20.01.2020, 09:48
W efekcie fali ciepła z lat 2016–2017 obumarła połowa Wielkiej Rafy Koralowej

W efekcie fali ciepła z lat 2016–2017 obumarła połowa Wielkiej Rafy Koralowejźródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: STEVEN SAPHORE

Coraz częstsze pożary, powodzie i pogorszenie jakości powietrza to zjawiska, które – według Reutersa – spowodują w końcu, że Australijczycy dołączą do grona klimatycznych uchodźców. Ich kraj stanie się po prostu niezdatny do zamieszkiwania.

Intensywne deszcze i burze, które pod koniec zeszłego tygodnia dotarły nad Australię, dały nadzieję na opanowanie trawiących ten kraj od miesięcy dramatycznych pożarów. Intensywne opady pomogły też oczyścić nieco powietrze z dymu. „Trzymamy kciuki, żeby utrzymało się to w kolejnych dniach” – napisała na Twitterze straż pożarna Nowej Południowej Walii, jednego z najdotkliwiej poszkodowanych stanów. Jak zaznacza Reuters, na dłuższą metę burze wiążą się też jednak m.in. z zagrożeniem powodziowym.

Od września ogień strawił w Australii terytorium o powierzchni ponad 10 mln ha, czyli o połowę więcej niż przez cały zeszły rok w Puszczy Amazońskiej. Zginęło co najmniej 29 osób i miliony zwierząt. Ogień pochłonął także tysiące domów i pól uprawnych. Do atmosfery trafiło 400 mln ton CO2 – więcej niż według Międzynarodowej Agencji Energii wynoszą przeciętne roczne emisje Australii. A lato jeszcze się nie skończyło – ryzyko pożarów może utrzymać się co najmniej do końca lutego.


Pozostało jeszcze 84% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie