Doświadczenia wykonywane w technologii rozszerzonej rzeczywistości, streaming wideo prosto z lekcji czy telekonferencja z ekspertem z drugiej półkuli – to tylko niektóre sposoby wykorzystania szerokopasmowego internetu w szkole. Choć większość placówek jest podłączona do szybkiej sieci, duża część nadal nie może wykorzystać jej możliwości, bo internetu nie ma w salach lekcyjnych. Ma to zmienić kolejny etap wdrażania Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej. Jak zapowiedział odpowiedzialny za cyfryzację sekretarz stanu w KPRM Janusz Cieszyński, szybka sieć ma w założeniu trafić do 100 tys. szkolnych sal. Właśnie rusza program pilotażowy.
Za rozprowadzanie internetu do klas odpowiada NASK. Na razie ma wybrać kilkaset placówek, którym pomoże zorganizować odpowiednią infrastrukturę. Do pilotażu już dziś zgłosiło się 10 tys. podmiotów. To prawie połowa wszystkich – w Polsce działa 14 tys. podstawówek i 8,9 tys. szkół ponadpodstawowych. Wybrane zostaną placówki maksymalnie różnorodne pod względem lokalizacji i wielkości. Warunek zgłoszenia jest jeden: trzeba być już podłączonym do OSE. Zgodnie z pomysłem sieć po szkołach będą rozprowadzać lokalne firmy, które NASK wybierze w przetargach. Do tej pory w pracach nad rozwojem OSE wzięło już udział ponad 400 operatorów.