Przypomnijmy, że zgodnie z projektem Ministerstwo Edukacji i Nauki (MEiN) co kwartał ma przekazywać do ZUS szczegółowe informacje (m.in. stopień awansu i staż pracy) dotyczące pedagogów przebywających na zwolnieniach lekarskich, urlopach zdrowotnych i macierzyńskich. Autorzy nowelizacji proponują dodanie art. 66b do ustawy o systemie informacji oświatowej (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 584 ze zm.), który upoważni ministra do pozyskiwania z Systemu Informacji Oświatowej danych nauczyciela obejmujących m.in. wskazanie, czy przebywa on na urlopie dla poratowania zdrowia. Informacje te – zdaniem resortu edukacji – mają służyć analizie przyczyn nieobecności nauczycieli w pracy, skali tego zjawiska oraz jego cykliczności.
– Nie rozumiem, dlaczego MEiN i ZUS chcą zbierać i przetwarzać oraz udostępniać dane, takie jak imię i nazwisko, numer PESEL, seria i numer dokumentu potwierdzającego tożsamość, staż pracy (w tym pedagogiczny), stopień awansu zawodowego, wykształcenie, wymiaru etatu – oburza się Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.