W 2002 r. gmina powierzyła nauczycielce dyplomowanej stanowisko dyrektora przedszkola na pięć lat. Rok przed zakończeniem urzędowania na podstawie porozumienia stron została ona przeniesiona do szkoły, w której po wygranym konkursie została dyrektorem (na czas do sierpnia 2011 r.). Jednocześnie zatrudniono ją w tej placówce na podstawie mianowania na stanowisku nauczyciela informatyki.

Wójt w sierpniu 2011 r. powiadomił ją, że po wakacjach zamierza powierzyć stanowisko dyrektora innej osobie. Od nowego roku szkolnego przydzielił jej 26 godzin zajęć na świetlicy szkolnej. Nauczycielka oświadczyła, że może przyjąć obowiązki w świetlicy, jeśli będzie się to wiązało z realizacją pensum 18 godzin.

Nowy dyrektor poinformował ją, że w związku z wygaśnięciem powierzenia jej pełnienia funkcji szefa placówki oraz brakiem możliwości zatrudnienia na stanowisku nauczyciela informatyki w pełnym wymiarze godzin (tj. 18 godz. tygodniowo) proponuje jej przejście do pracy na świetlicy (na 26 godz. tygodniowo). Zaznaczył, że nieprzyjęcie propozycji równoznaczne będzie z rozwiązaniem umowy za wypowiedzeniem. Nauczycielka jej nie przyjęła, ale świadczy jednak pracę w tej szkole w wymiarze 26 godzin tygodniowo.

Od wypowiedzenia odwołała się do sądu I instancji. Ten podkreślił, że była ona zatrudniona na podstawie mianowania. Zaznaczył, że nie został jej wydany akt potwierdzający taki status, jednakże została dopuszczona do pracy jako nauczyciel mianowany i wobec tego musi być w dalszym ciągu traktowana jako osoba zatrudniona na tej podstawie.

Wobec takiego nauczyciela zdaniem sądu nie stosuje się wypowiedzenia zmieniającego, o którym mowa w art. 42 kodeksu pracy. Sędziowie uznali, że szkoła zatrudnia byłą dyrektorkę na stanowisku nauczyciela informatyki w pełnym wymiarze zajęć.

Placówka wniosła apelację. Sąd II instancji podkreślił, że prawo oświatowe nie wskazuje obowiązku wpisywania w akcie mianowania czy też w umowie o pracę rodzaju przedmiotu, w którym się ucząca osoba wyspecjalizowała i którego będzie nauczała. Sędziowie przyjęli, że powierzenie takiej funkcji jest jednoznacznie z zatrudnieniem na podstawie mianowania.

Sąd apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że uznał nauczycielkę za zatrudnioną na podstawie mianowania w pełnym wymiarze, ale bez wskazywania, jakiego przedmiotu ma nauczać.

Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego (SN). Ten wskazał, że do nauczyciela mianowanego nie ma zastosowanie wypowiedzenie zmieniające. Dodał, że do zmiany warunków zatrudnienia w tym przypadku służy inny mechanizm wynikający z art. 18 Karty nauczyciela. Pracownik mianowany może być przeniesiony na własną prośbę lub z urzędu (za jego zgodą) na inne stanowisko w tej samej lub innej szkole, miejscowości oraz na takie samo lub inne stanowisko. W omawianej sprawie zmiana dotyczyła przeniesienia na inne miejsce pracy w tej samej placówce. SN podkreślił, że zmiana stanowiska oznaczała jednocześnie wyższe pensum (wychowawcy w świetlicy). W efekcie zatrudniona w szkole mogła podjąć pracę w zmienionym zakresie lub uznać pismo z 1 września 2011 r. za wypowiedzenie złożone na zasadzie art. 20 ust. 1 Karty nauczyciela. Ponadto mogła też wystąpić z wnioskiem o obniżenie wymiaru etatu.

Zdaniem SN nauczycielka podejmując pracę, wybrała pierwsze rozwiązanie. Przez to, że rozpoczęła jej wykonywanie na innym stanowisku, zaakceptowała modyfikację warunków zatrudnienia.

SN oddalił skargę kasacyjną.

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Najwyższego z 16 lipca 2013 r. (sygn. akt II PK 334/12).