Za trzy tygodnie gimnazjaliści z klas III przystąpią do egzaminu kończącego naukę według zasad określonych przez nową podstawę programową.

Do tej pory egzamin składał się z dwóch części: humanistycznej i matematyczno-przyrodniczej. W tym roku każda z nich będzie miała inną strukturę. W części humanistycznej wyodrębnione zostaną zadania z języka polskiego, a w części matematyczno-przyrodniczej – czysto matematyczne. Nowością jest trzecia część, która sprawdzi wiadomości i umiejętności z zakresu języka obcego. Egzamin będzie miał dwa poziomy: podstawowy i rozszerzony. Wyniki z tego pierwszego będą uwzględniane przy rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych. Wcześniej egzamin językowy był przeprowadzany, ale nie odnotowywano tego na świadectwie.

Uczniowie, którzy w gimnazjum uczyli się języka na poziomie rozszerzonym lub kontynuowali naukę języka po szkole podstawowej, będą musieli na egzaminie końcowym przystąpić do jego części rozszerzonej.

Strach przed angielskim

Z najnowszego raportu pt. „Bariera rośnie. Język angielski w gimnazjach wiejskich” wynika, że najsłabiej z języka obcego wypadają uczniowie z małych miejscowości.

Jeszcze w 2009 roku równica wyniosła 6 punktów, o tyle trzy lata później, w 2011 roku, wzrosła do prawie 7 punktów. Tak znaczące zróżnicowanie (niekorzystne dla terenów wiejskich) występuje wyłącznie w przypadku wyników egzaminu z języka angielskiego.

– Uczniowie w miastach mają dostęp do szkół językowych, czasopism, internetu i telewizji satelitarnych, które pośrednio na nich oddziałują – tłumaczy DGP Krzysztof Lipiński, autor raportu.

Dodaje, że odsetek mieszkańców z wykształceniem wyższym w dużych miastach jest 2,5 razy wyższy niż w małych miejscowościach, a to także przekłada się na wykształcenie dzieci i młodzieży. Autor raportu wskazuje też, że ostatnim słabym ogniwem tego, że język obcy wypada słabo, są nauczyciele.

Ci jednak mają ograniczone możliwości, bo w małych wiejskich szkołach zajęcia pozalekcyjne kończą się wraz z odjazdem ostatniego autobusu.

Dyrektorzy szkół potwierdzają, że najbardziej obawiają się egzaminu z języka obcego.

– Mam duże obawy, bo próbny egzamin, który był przeprowadzany cztery razy, nie wyszedł nam zadowalająco. Młodzież miała problemy z konstrukcją tekstów, np. wysłaniem e-maila. Kuleje mówienie i pisanie po angielsku – mówi Ewa Józefowicz, dyrektor Gimnazjum nr 21 w Gorzowie Wielkopolskim.

Dodaje, że próbne testy pokazały, że trzeba zmienić podręczniki, bo nie uwzględniają one tego, co jest w podstawie programowej. Co więcej, trzeba też przeorganizować program do języków obcych.

Podobnie uważają inni dyrektorzy.

– To, co przygotowała nam Centralna Komisja Egzaminacyjna, jest jakimś nieporozumieniem. Nauczyciele uważają, że egzamin próbny z języka obcego na poziomie rozszerzonym można śmiało porównać do tego na rozszerzonej maturze – mówi Barbara Skrzypkiewicz, dyrektor Gimnazjum w Stanisławie Pierwszym (woj. mazowieckie).

Nowa podstawa

Słaba znajomość języka obcego to tylko jedna z wielu obaw, z jakimi borykają się uczniowie kończący gimnazjum.

Trzyczęściowy egzamin ma być sprawdzianem nowej podstawy programowej. Według nowych zasad uczniowie uczyli się od pierwszej klasy gimnazjum.

– Jest to pierwszy test według nowej podstawy programowej i testy będą przygotowane według nowych wymogów nauczania – wyjaśnia Jadwiga Brzdąk, wicedyrektorka Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie.

– Wszyscy boimy się egzaminów w nowej formule. Na przykład z historii i wiedzy o społeczeństwie, bo wcześniej nie był on wyodrębniony. Z kolei zmorą uczniów są tzw. zadania na dowodzenie z matematyki, które wcześniej nie były zbyt często robione przez naszych nauczycieli – mówi Barbara Skrzypkiewicz.

Terminy egzaminów gimnazjalnych

● część humanistyczna – 24 kwietnia

● część matematyczno-przyrodnicza – 25 kwietnia

● część z języka obcego nowożytnego – 26 kwietnia