Uczniowie klas I‒III, którzy przychodzą do szkół, trafiają do świetlic, a uczą się dopiero po powrocie do domu – z rodzicami. Spotkania dzieci z nauczycielami w formie konsultacji na terenie placówek są raczej wyjątkiem niż regułą.
Od poniedziałku rodzice uczniów klas I‒III szkół podstawowych mogą wysyłać dzieci do placówek. W pierwszym dniu z tego prawa skorzystało 48 tys. uczniów na 1,1 mln uprawnionych. Być może opiekunów oprócz lęku przed koronawirusem skutecznie odstraszyło to, że zostali zasypani różnego rodzaju oświadczeniami (część z nich jest składana pod odpowiedzialnością karną za poświadczenie nieprawdy). Musieli zgodzić się np. na badanie dziecku temperatury i zadeklarować, że nie będą mieć roszczeń wobec placówki, jeśli ich syn lub córka zachorują (więcej na ten temat piszemy dziś w dodatku „Samorząd i Administracja”).

Obniżanie lotów