Urzędnicy nie mają takich sygnałów, ale nauczyciele i związkowcy nie mają złudzeń: w niemal każdej szkole są uczniowie, którzy „zaginęli” w systemie zdalnej edukacji.
Od 12 marca z powodu koronawirusa w szkołach nie odbywają się zajęcia, a od 25 marca niemal na stałe zostało wprowadzone kształcenie na odległość. Już w pierwszym tygodniu Dariusz Piontkowski, minister edukacji narodowej, ogłaszał, że ponad 90 proc. placówek realizuje z powodzeniem ten obowiązek. Jednak – choć w tym czasie kuratorzy oświaty domagali się od placówek oświatowych rozmaitych informacji dotyczących nowej formy prowadzenia lekcji – okazuje się, nikt nie prowadzi kluczowych statystyk: ilu uczniów w tym systemie nauczania w ogóle nie uczestniczy.

Obowiązek nauki