Uzyskiwanie dodatkowych dochodów przez nauczyciela nie wyklucza jego prawa do urlopu dla poratowania zdrowia – orzekł Sąd Najwyższy.
Reklama
Ilona L., anglistka zatrudniona w jednym z liceów w mieście S, starała się o urlop dla poratowania zdrowia, który zresztą został jej udzielony. Jednak po zaledwie 2 miesiącach została z niego odwołana. Pani L. prowadziła bowiem już wcześniej działalność gospodarczą jako szkoła języka angielskiego. W ramach tej pozaetatowej pracy dawała korepetycje, udzielała prywatnych lekcji angielskiego. Gdy uzyskała urlop zdrowotny, nie zawiesiła ani nie zamknęła jednak swojej działalności gospodarczej, tylko zatrudniła – jako szkoła językowa – lektora języka angielskiego, który prowadził wszystkie zajęcia. Anglistka ograniczyła się wyłącznie do prowadzenia spraw związanych ściśle z działalnością gospodarczą i przestała uczyć. Dzięki kontynuowaniu działalności szkoły uzyskiwała nadal pewne dochody z tego tytułu.
Dyrektor liceum, odwołując nauczycielkę z urlopu, powołał się na art. 73 ust. 7 Karty Nauczyciela. Zgodnie z tym przepisem, w okresie przebywania na urlopie dla poratowania zdrowia nauczyciel nie może nawiązać stosunku pracy lub podjąć innej działalności zarobkowej. Jeśli tak się stanie, dyrektor odwołuje nauczyciela z urlopu, określając termin, w którym obowiązany jest on do powrotu do pracy. Nauczycielka od tej decyzji odwołała się do sądu, wskazując, że działalności tej nie prowadziła osobiście, poza tym była ona kontynuowana – działalność gospodarczą jako szkoła językowa nauczycielka zarejestrowała znacznie wcześniej.
Sąd I instancji przyznał jej rację i uznał, że miała prawo do urlopu dla poratowania zdrowia w pełnym zakresie. Inaczej orzekł sąd II instancji, który z kolei przyznał rację dyrekcji liceum. Ten wyrok uchylił Sąd Najwyższy i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy.
– Celem udzielenia urlopu dla poratowania zdrowia nauczycielowi jest zapobieżenie jego niezdolności do pracy, do wykonywania zawodu. Patrząc na ten cel, należy uznać, że bez znaczenia jest w tym wypadku fakt, że posiada on dodatkowe źródła dochodów. Można powiedzieć tak: to, że ktoś jest bogaty, nie oznacza, że ma być przez to pozbawiony ustawowych uprawnień wynikających z wykonywanego zawodu. Jest to kwestia dyskusyjna, ale jeżeli miałaby być inaczej rozwiązana, to konieczna jest tu interwencja ustawodawcy – powiedziała sędzia Romualda Spyt.
SN wskazał również, że obowiązujące przepisy KN wykluczają podejmowanie jakiejkolwiek działalności zarobkowej w czasie urlopu zdrowotnego. – Chodzi o to, by nauczyciel na urlopie dla poratowania zdrowia nie wykonywał takich czynności, których by nie mógł wykonywać ze względu na zatrudnienie w szkole – podkreśliła sędzia Spyt.
Tymczasem działalność gospodarcza nauczycielki była prowadzona już wcześniej, a ona sama, co ustalono w procesie, nie prowadziła pracy dydaktycznej w czasie urlopu. Czy zatem urlop był prawidłowo wykorzystywany, zgodnie ze swoim celem, musi ponownie ocenić sąd apelacyjny.

orzecznictwo

Wyrok Sądu Najwyższego z 7 listopada 2019 r., sygn. akt I PK 238/18.