Publiczne szkoły wyższe w Polsce nie wykazują aktywności w przeciwdziałaniu molestowaniu – taki wniosek płynie z opublikowanego wczoraj raportu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Powszechne są natomiast procedury antymobbingowe i antydyskryminacyjne, ale ich adresatami są wyłącznie pracownicy, a nie studenci.
Badanie miało na celu pokazanie skali zjawiska dyskryminacji, molestowania i molestowania seksualnego na uczelniach publicznych, a także procedur zapobiegania i reagowania na nie. Prowadzono je w latach 2018 i 2019, a wyniki uzyskano z 94 uczelni w Polsce. Dane zbierane były za lata 2010-2018.
Wynika z nich, że w tym okresie wpłynęło co najmniej 50 studenckich skarg na zachowania, które zostały zakwalifikowane jako potencjalnie dyskryminujące bądź przybierające formę molestowania.
Reklama
Co na to uczelnie? Raport pokazuje, że większość z nich nie prowadzi działań o charakterze prewencyjnym, a procedury reagowania nie są skuteczne. Niemal żadna publiczna uczelnia wyższa w Polsce nie wdrożyła odrębnej ścieżki poświęconej przypadkom molestowania, wykraczającej poza model odpowiedzialności dyscyplinarnej. W przeważającej części jednostek do obowiązujących regulacji wewnętrznych zaimplementowano ogólne zasady zaczerpnięte z kodeksu pracy oraz ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce, w zakresie dotyczącym mobbingu i dyskryminacji, a także procedury dyscyplinarnej. Nie było natomiast szczególnych rozwiązań, które miałyby zapewnić bezpieczeństwo i poczucie komfortu potencjalnym ofiarom oraz sprawiedliwy proces ewentualnym sprawcom.
Z raportu wynika także, choć niemal każda uczelnia wprowadziła procedury antymobbingowe i antydyskryminacyjne, że były one adresowane wyłącznie do pracowników. Nieliczne spośród badanych szkół wyższych zdecydowały się na wdrożenie regulacji kierowanych także do studentów.
Zdaniem autorów raportu niezbędne są zmiany w spojrzeniu na ten problem. Zalecają m.in. wprowadzenie obowiązkowych szkoleń oraz kursów dla studentów, doktorantów i pracowników dotyczących dyskryminacji, które pozwolą reagować na molestowanie i molestowanie seksualne. Sugerują też zaimplementowanie, na wzór rozwiązań obowiązujących na wielu amerykańskich uczelniach, katalogu środków przejściowych, stosowanych w przypadku rozpoczęcia procedury reagowania na tego typu sytuacje (np. darmowe mediacje, wsparcie psychologa, pomoc w zmianie akademika czy planu zajęć).